Dzien dober:-)
My wczoraj caly dzien na dworze...padlismy wszyscy martwym bykiem,mlody cala noc przespal.Bylismy na rybkach,potem grillowalismy...upal byl nieziemski.I jesli chodzi o slonce kwietniowe...Wysmarowalam malego kremem z filtrem,buzia cacy...ale jakos kurtwa nie zauwazylam ze jedna raczka,wlasciwie dlon wyszla z cienia i ...czerwona jak burak...Alex sie nie skarzyl,mam nadzieje,ze go to nie piecze...Ale mialam wyrzuty sumienia,za te swoja slepote....I bardzo sie ciesze,ze dokupilismy parasolke do wozka,choc niektorzy sie pukali w glowy...Sam daszek nie oslanial malego od slonca a parasol idealnie...Jeno ta lapka jedna...Nastepnym razem bede bardziej uwazna:-)
Dzis mnie napadlo cos....wysprzatalam juz kuchnie i salon...Ubrana,umyta,zlopie kawe-panowie spia....
Pozdrawiam i milego dnia:-)