
Laski -toż to szok, już nadrobiłam Was
jeszcze weekendzik usprawiedliwię... siora nas nawiedziła i cały dzień z nami przesiedziała a wieczorem jak C spał rozpoczelismy sezon grillowy....
Sorga witaj!
Wronek - to współczuję jelitówki, a rodzinnego pobytu mimo że z powodu choroby męża zazdroszczę....my wczoraj mieliśmy dzień prawie sami, wieczorem jak zwykle rodzinny nalot, ale i tak było super.....
Yola- może się jeszcze z małżem poukłada....
ale nie zazdroszczę, jak mój jest dla mnie wredny to normalnie na nic nie mam sił.....
a co do mych spacerków, ostatnio dużo z C wędrujemy i jest super!!!!
paula najważniejsze, że jesteście cali!!!!!!!
Tysiolek podziwiam - ja bym małża na striptiz nie puściła.....
Paisbrzuch szacun kobieto!!! A dla Emi medal za to że tak mamie pomogła!!!
i laski współczuję problemów z mleczkiem- czytałam że wielu cycusie strajkują, ale obstawiam ze to chwilowe....i trzymam kciuki za to!
agbar-detektywie w spódnicy, mam nadz., że winny został znaleziony raz na zawsze i wyeliminowany! wciąż 3mam kciuki!
emilcia Ty masz zawsze przygody ale dobrze ze z S wyszliscie sobie.
Kacha czekamy na wieści!
No miłego dnia babki!!!
i mam nadz. ze nikogo nie pominęłam....
e: a wiem, miałam jeszcze naburczeć na wredne rodzinki i małżów za głupie teksty o karmieniu- szyszka im!!!!!
Evi- Twój to przegina na maxa!!!!
Z ząbkowaniem nie pomogę, my to mamy przed sobą!!!