Witam babki
Dopiero pierwszy raz od urlopu zagladam, kiepsko mi cos idzie ;-)
Tysiolek - pare dni i Amela bedzie zasuwala juz po calym pokoju :-) Zawczasu porob juz sobie porzadki na wysokosci malej raczki :-)
Mi sie tez nie spieszylo, zeby Michalek zaczal sie przemieszczac, ale z drugiej strony to sa tak wielkie postepy, ze serce az sie raduje jak sie patrzy
Nika - u mnie krasnoludki to tez towar wielce poszukiwany i pozadany, ale jakos nie chca przyjsc gamonie ;-)
U mnie w temacie zebow to po ciazy poszly dwa, ale dosc solidnie - ale i tak jak na wizyte po prawie dwoch latach to nie jest chyba tak tragicznie. Pewnie gdybym poszla wczesniej, to dziury bylyby mniejsze
agagsm - mam identyczna sytuacje jak Ty - w Polsce jak tesciowie wzieli go na spacer to juz siedzialam jak na szpilkach
W ogole nie wiem co ze studiami, musze sie dalej dowiadywac, ale jak przyjdzie mi go oddac do zlobka czy niani, to sie chyba rozlece :-

-

-(
Mi sie jakos w tej durnej lepetynie wydaje, ze ja go najlepiej rozumiem, wiem czego potrzebuje, jak z nim postepowac, zeby bylo dobrze... nawet jak ktos go wezmie na rece to mna juz trzepie... chyba zrobilam sie troche nadopiekuncza

Jakos nie wyobrazam sobie, ze ktokolwiek obcy zechce poswiecac mu tyle czasu i uwagi, a potrzebuje tego naprawde duzo... boje sie, ze przyjdzie niania i zostawi go ryczacego w lozeczku
Czechow, Pasi :-):-):-):-) I juz poprawilyscie mi humor
Milego dnia