Mama mia ale ja tu rzadko zaglądam
Macy: dobrze, że nei narzeczone, bo bym musiała się pakować

aż wstyd, ale ja nie wiem keidy Piotruś ma urodziny

)
O roczku prawicie - u nas niedługo, bo 28 grudnia

jeszcze nie wiem kiedy wyprawiamy, bo musze pogadać z siorką kiedy jej pasuje, bo ona chrzestną jest, a po drugie to czekam na nowe meble do salonu, a czeka się 4 tygodnie, a jeszcze ich nei zamówiłam

chrzest był w restauracji, więc roczek dla najbliższych w domu - chrzestni i my. A dziadkowie w święta - jak do nich pojedziemy, bo na pewno w ten śnieg nie będą jechać ponad 200km na roczek Misi skoro Misia całe święta będzie siedziałą u dziadków z nami
zauważyłam, że o sankach było, więc chyba się cofnę do tyłu, bo właśnie jakiś szukam na małej...póki co wychodzę z wózkiem, ale jak tak dalej pójdzie to sama odśnieżę całą okolicę koszykiem pod wózkiem i sobie mięśnie na rękach lepsze wyrobię... normalnie chodzic się odechciewa
