U mnie roczek będzie podobny do chrzcin tylko chrzestnej z rodziną nie będzie (siostra i szwagier z dwójką dzieci) i mojej mamy również zabraknie. Więc my dwoje, mój tatko, teściowa, Marcina siostra z mężem i dwójką dzieci, chrzestny, może brat Marcina z kobietą. To wszystko. Nawet gdybym chciała to nie zaproszę więcej osób bo takowych w pobliżu nie ma
Tort pewnie zamówię... A co do jedzenia to standard - rosół, mięcho dwie surówki potem kawa, tort, owoce, prezenty i poszli do domu

Znaczy wszyscy zostają bo będą nocować u mnie
U nas 30sty styczeń wypada w niedzielę więc impreza będzie pewnie w sobotę.
Tort pewnie zamówię... A co do jedzenia to standard - rosół, mięcho dwie surówki potem kawa, tort, owoce, prezenty i poszli do domu

Znaczy wszyscy zostają bo będą nocować u mnie
U nas 30sty styczeń wypada w niedzielę więc impreza będzie pewnie w sobotę.
Na razie wynajmujemy domek, ale generalnie odbiega od mojego ideału. Bynajmniej dobrze, że jest. Na swoje nas nie stać.
ale jakoś idzie, przyszłe święta spędzimy już na swoim, na dole mamy jakieś 70metrów,2 pokoje, kuchnia, łazienka i kotłownia + poddasze gdzie będą 3 pokoje + łazienka, do tego mamy ładne podwórko, mały będzie miał gdzie się bawić :-)