reklama

Styczniówki 2010 !!

Kaja jakimi naturalnymi sposobami leczysz syna?

To długa historia, nie chciałabym przynudzać, martwię się też czy udałoby mi sie tak na szybko opowiedzieć i czy nie zostałabym źle zrozumiana.
Mam jak wiecie wiele niedobrych wspomnień, syn miał wylew, padaczkę wiele niepokojących innych rzeczy. To powodowało, że poszukiwaliśmy oprocz oczywiscie rehabilitacji ruchowej wiadomo było, że fizjologia nie dziala ok. Po nitce .... wiele zawdzięczam homeopatii, to dzieki niej syn uniknął wstawianai zastawek - mam wiele dowodow , badan, pierwsze dwa lata zycia to ciągle badania. Potem wynikaly nowe rzeczy, generalnie medycy zawiedli nas wiele razy, nie mam powodow do mega zaufania do nich. Medycyna naturalna natomiast znajdywala odpowiedć, dawała poprawę. U dziecka z problemami rozwojowymi ważne jest aby organizm był silny, aby biochemię jak najmniej zaburzać by miała czas i możliwosći naprawiac stracony czas.
Zaczynam... a mowilam ze nie bede - wiec w skrocie, jestem przeciwnikiem anntybiotyków, szczepien i wielu innych. Syn nie jest na farmakologii a atakow juz nie ma, nie choruje w ogole, nie pamietam kidy byl chory, przeziebiony, pilnujemy zywnosci ale bez przesady. Oj... duzo mogę, jesli ktoras z was bedzie zainteresowana mogę kontunuować ale straszyc tez nie chcę. :-)
Mamy wiec zaufane osoby, ktore szukaja przyczyn problemow i nie leczą symtomow, - wywalilismy wiele toksyn, metali, grzybow itd - roznymi preparatami, (nie tylko homeopatią - ziola, izopatia, suplementy, i inne) ale i zywnoscia.

Dzień dobry, można dołączyć??;-)
Witam :-)

dziewczyny trzymajcie kciuki na 17 jade do szpitala npinanie brzucha nie przechodzi oprucz tego ciemno mi przed oczami wiec jade sie skontrolowac bo do poniedzialku nie bede ryzykowac i czekac .

Ja chyba tez bede dzwonic do mojego lekarza ,zeby wizyte przyspieszyc bo tez od wczoraj mi sie tak napina brzusio i sie boje czy wszystko ok jest,a do poniedziałku nie chce czekac

Dziewczyny trzymam kciuki oby to tylko wasze przewrazliwienie i nic groźnego, sprawdzić jednak warto. Piszcie po powrocie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
To długa historia, nie chciałabym przynudzać, martwię się też czy udałoby mi sie tak na szybko opowiedzieć i czy nie zostałabym źle zrozumiana.
Mam jak wiecie wiele niedobrych wspomnień, syn miał wylew, padaczkę wiele niepokojących innych rzeczy. To powodowało, że poszukiwaliśmy oprocz oczywiscie rehabilitacji ruchowej wiadomo było, że fizjologia nie dziala ok. Po nitce .... wiele zawdzięczam homeopatii, to dzieki niej syn uniknął wstawianai zastawek - mam wiele dowodow , badan, pierwsze dwa lata zycia to ciągle badania. Potem wynikaly nowe rzeczy, generalnie medycy zawiedli nas wiele razy, nie mam powodow do mega zaufania do nich. Medycyna naturalna natomiast znajdywala odpowiedć, dawała poprawę. U dziecka z problemami rozwojowymi ważne jest aby organizm był silny, aby biochemię jak najmniej zaburzać by miała czas i możliwosći naprawiac stracony czas.
Zaczynam... a mowilam ze nie bede - wiec w skrocie, jestem przeciwnikiem anntybiotyków, szczepien i wielu innych. Syn nie jest na farmakologii a atakow juz nie ma, nie choruje w ogole, nie pamietam kidy byl chory, przeziebiony, pilnujemy zywnosci ale bez przesady. Oj... duzo mogę, jesli ktoras z was bedzie zainteresowana mogę kontunuować ale straszyc tez nie chcę. :-)
Mamy wiec zaufane osoby, ktore szukaja przyczyn problemow i nie leczą symtomow, - wywalilismy wiele toksyn, metali, grzybow itd - roznymi preparatami, ale i zywnoscia.
.[/QUOTE
To wiele nas łączy. Ja również unikam jak mogę wszystkiego co farmakologiczne:tak:. Jak medycyna nie pomaga, to człowiek zaczyna szukać innych środków walki z chorobami, niestety przy niektórych chorobach za pózno.
kiedyś pomagałam w rehabilitacji dziecka po padaczce, ciężka praca. A co do medycyny naturalnej, to moja mama pracuje w takiej przychodni, więc jestem na bierząco:tak:
 
To wiele nas łączy. Ja również unikam jak mogę wszystkiego co farmakologiczne:tak:. Jak medycyna nie pomaga, to człowiek zaczyna szukać innych środków walki z chorobami, niestety przy niektórych chorobach za pózno.
kiedyś pomagałam w rehabilitacji dziecka po padaczce, ciężka praca. A co do medycyny naturalnej, to moja mama pracuje w takiej przychodni, więc jestem na bierząco:tak:
Cieszę się zatem :-) a mieć mamę w takim miejscu to już chyba skarb :-)
Mieszkasz w Irlandii to zapytam, jak się tam szczepi dzieci po porodzie? Ja nie mam zamiaru a w Polsce narazie jest przymus - choc mozna go obejść :-) Syna wiele lat już nie szczepię.
 
Cieszę się zatem :-) a mieć mamę w takim miejscu to już chyba skarb :-)
Mieszkasz w Irlandii to zapytam, jak się tam szczepi dzieci po porodzie? Ja nie mam zamiaru a w Polsce narazie jest przymus - choc mozna go obejść :-) Syna wiele lat już nie szczepię.
Co do szczepień, to myślę, że tu jest nawet więcej, bo teraz wprowadzili pneumokoki do obowiązkowych. Moje dziecko miało dotychczas 5 szczepień.
Co do szczepień, to ja też trochę przewrażliwiona jestem, bo mój kuzyn stał się niepełnosprawny własnie z powodu złej dawki szczepionki. No ale ja szczepię...
 
Tak, to jest dylemat i wszelkie za i przeciw ciężko ocenić. Moje wgłebianie w temat trwa jednak już tyle lat, że zdanie mam wyrobione. Wiem jednak jak trudno może być, dlatego nie ptrafilabym nikogo namawiać. W Polsce jest już też mnostwo publikacji "przeciw" i można poczytać.
 
Odnośnie medycyny naturalnej, to ja się za bardzo na tym nie znam, więc nie będe się udzielać. Tylko moja babcia, która ma w tej chwili ponad 80 lat, nigdy w życiu nie była u lekarza. Zawsze, jak coś jej było to stosowała rożne ziółka, nalewki, itp., Sama zbierała, suszyła i potem robiła z nich różne rzeczy. I jak do tej pory na zdrowie nie narzeka. Powiem więcej, czasami ma lepszą kondycje ode mnie (az wstyd się przyznać...) Jeszcze nie widziałam jej chorej, zmęczonej, czy żeby na coś narzekała. Po prostu okaz zdrowia. Sama twierdzi, że gdyby chodziła do lekarzy, to już dawno byłaby 2 m pod ziemią.
Moja prababcia przeżyła 98 lat i też bez żadnych lekarzy. Ja ją jeszcze pamiętam ;)))
Ale to inne pokolenia, przedwojenne... zahartowane...
Natomiast moja mama już odwiedza naszą służbę zdrowia.
 
Ostatnia edycja:
Ja popieram i wierze w medycyne naturalna. Oczywiscie normalnej medycyny nie neguje, bo taka tez musi byc.
Natomiast medycyna naturalna niekiedy jest ostatnia deska ratunku, kiedy nasi madrzy doktorzy nie wiedza co nam dolega :crazy:

Jedno jest pewne ze zarowno jedna i druga w odpowiednim polaczeniu na pewno moga przyniesc dobre skutki leczenia.
 
Cieszę się, że mnie rozumiecie. :-)
I również jeśli bylaby potrzeba to medycyny będę łączyć - w końcu też urodzić zamierzam w szpitalu a nie pod drzewem :-) więc nie jest chyba ze mną tak źle. :-)
 
Ja uwazam, ze do medycyny naturalnej trzeba podejsc tak, ze jest ona dla ludzi, dziala i im sluzy. A nawet jak sie myle i ta medycyna nie dziala, to przynajmniej dobrze wplywa na psychike i dzieki temu sie zdrowieje:rofl2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry