reklama

Styczniówki kulinarnie!

Też miałam na obiad pierogi ale ze szpinakiem. Na kolację za to zrobiłam pączki na parze ( albo kluski na parze) i do tego sos z truskawek. Ostatni raz takie danie to w szkole podstawowej chyba jadłam:-D
 
reklama
U mnie powrót jeszcze wcześniej... do przedszkola :szok: Normalnie już dwa razy gotowałam kaszkę manne na mleku z owocami i cukrem. :szok:
Masakra.. skąd mi się to wzieło :-D:-D Generalnie nie cierpie mleka :no:
Rodzina litościwie patrzyła na mnie prawie pukając się w czoło. :-)
 
Kaja:-D a kaszka manna to rarytas;-) jak mi się nie chce zrobić to wtedy kupuję gotowe z polewami np. truskawkową. Ostatnio kaszka manna waniliowa i do tego świeże jagody - chyba już wiem co zjem jutro:-D

mnie dzisiaj złapała ochota na tartę z owocami. Mnnnnniam . Chyba idę sobie zrobić:-D

A masz może sprawdzony przepis?ja nigdy jeszcze tarty nie robiłam ale po Twoim Truskawkowcu to myślę że pyszna tarta będzie:-D
 
Ostatnia edycja:
Też miałam na obiad pierogi ale ze szpinakiem. Na kolację za to zrobiłam pączki na parze ( albo kluski na parze) i do tego sos z truskawek. Ostatni raz takie danie to w szkole podstawowej chyba jadłam:-D
Kluski na parze to moja obiadowa ostatnia deska ratunku...
A kaszkę czasem sobie kupuję w takim pojemniczku jak serek, smakuje mi bardzo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry