Karoli4
Fanka BB :)
Pizza i lody - otatnio ten zestaw mogę jeść codziennie. A potem mi wyjdzie z tego wszystkiego mały żarłoczek pizzowo-lodowyAle lody kurcze to wogóle mnie pokręciło - co drugi dzień mamy wieczorną przejażdżkę na McFlerry z truskawką i kitkatem - obłęd
![]()
Wczoraj z kolei do stalego punktu programu, czyli lodow, zjadlam wreszcie moje upragnione meksykanskie jedzonko. Poszlismy do kanjpy meksykanskiej. Jestem wreszcie usatysfakcjonowana, a sos z awokado, to bylo to, czego szukalam, a nie wiedzialam co to ma byc


a pozniej lody oczywiscie. odwiedzilam 3 lodziarnie

dwa lody zjalam bez problemu, ale niestety trzeci musialam juz oddac mojemu G., bo bylo za duzo. Ale przesadzilam chyba z tymi lodami, bo dzis cos za bardzo mnie boli gardlo:-(


Co mi się pod rękę nawinie to wchłaniam, bo nie można tego jedzeniem nazwać ;-)