reklama

Styczniówki kulinarnie!

Pizza i lody - otatnio ten zestaw mogę jeść codziennie. A potem mi wyjdzie z tego wszystkiego mały żarłoczek pizzowo-lodowy:tak: Ale lody kurcze to wogóle mnie pokręciło - co drugi dzień mamy wieczorną przejażdżkę na McFlerry z truskawką i kitkatem - obłęd:zawstydzona/y:

Wczoraj z kolei do stalego punktu programu, czyli lodow, zjadlam wreszcie moje upragnione meksykanskie jedzonko. Poszlismy do kanjpy meksykanskiej. Jestem wreszcie usatysfakcjonowana, a sos z awokado, to bylo to, czego szukalam, a nie wiedzialam co to ma byc:tak::-D
a pozniej lody oczywiscie. odwiedzilam 3 lodziarnie :-D:-D dwa lody zjalam bez problemu, ale niestety trzeci musialam juz oddac mojemu G., bo bylo za duzo.
Ale przesadzilam chyba z tymi lodami, bo dzis cos za bardzo mnie boli gardlo:-(
 
reklama
Mi mój kochany zrobił dziś pstrąga pyszny był, ale nie zmieściłam całego i czeka na później...:-p
A teraz wcinam prawdziwe Polskie jagódki pyszne, kwaśne wczoraj w tesco znalazłam :-D:-D:-D Ja od początku ciąży nie mogę jeść słodkości bo mnie mdli i tylko kwaśne i pikantne :dry:
 
Ja dzis do obiadu zjadlam mega porcje salatki z rucoli z posypanym parmezanem i na to suto sos z octu balsamicznego. Kolejny smak, ktory za mna chodzil, a mne usatysfakcjonowal do granic mozliwosci:-D. Tyle, ze po rowniez przeczyscil i potwornie zemdlil:-(
 
a ja dzis mam pyzy drozdzowe z sosem mysliwski, zeberkami i kapusta kiszona gotowana ;) juz sie nie moge doczekac bo narazie zeberka sie pieka, sosik dochodzi i pyzy rosna pod sciereczka.
 
Ja mam dzisiaj dzień na pochłanianie wszystkiego, normalnie co chwila do lodówki robię kursy :sorry2:Co mi się pod rękę nawinie to wchłaniam, bo nie można tego jedzeniem nazwać ;-):-p
 
A wczoraj teściowa gotowała obiad na działce i miały być mielone i buraczki, miałam straszną ochotę, a tu jej się odwidziało i zrobiła indyka w sosie, byłam strasznie rozczarowana....
 
Nikki no to sobie Twoja teściowa u Ciebie przeskrobała ;-):-p:-D Wytłumacz jej, że kobiecie w ciąży nie można robić nadziei na pyszny obiadek, a później ją odbierać ;-)
 
reklama
a ja z kolei ostatnio co zaglądam do lodówki to stwierdzam że nie ma tam nic dla mnie :-( jestem okropnie głodna i na COŚ mam ochotę, ale nie mam pojęcia na co:-(i szukam tego smaku i nie mogę go znaleźć:-(...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry