Pani Aniu,
Moja córa ma 3.5 mca. 4 tygodnie temu mieliśmy kontrolę u neurologa, gdyż Zosia nie podnosiła główki na brzuchu, poza tym bardzo płakała i zaciskała piąstki. Neurolog stwierdził, że Zosia nie ma specjalnych odchyleń od normy, lecz ma lekko wzmożone napięcie w nóżkach, jednocześnie stwierdził, że ciemiączko jest duże i zalecił zmianę wit D oraz zwiększenie dawki z 400 na 600. Zalecił podciąganie Zosi za rączki tak by podciągała główkę, po kilku dniach rzeczywiście widac było poprawę, Zosia podciągała główkę. Jednakże, położona na brzuchu nadal płacze po dosłownie minucie, bardzo niechętnie podnosi główkę, zazwyczaj kończy się tym, że wsadza łapki do buzi, slini się i płacze, po czasie rozkładając rączkii robiąc kołyskę. Jednakże noszona na rekach, gdy jedna ręką trzymam ją głęboko pod brzuchem z reką przechodzacą między nóżkami, a druga ręką trzymam ją pod klatka piersiową, opiera się łokciami na mojej ręce i bardzo chętnie trzyma główkę w górze. Teraz podciągana za rączki czasem robi mostek, a czasem podciaga główkę.
Może nam coś Pani doradzić?
Pozdrawiam