ewamat
Mamy lutowe'07 Fan(ka)
A ja bym poszła na bal. Taki prawdziwy. Robiony na pięknej sali, w klasycznej scenerii, z dobrą muzyką. Rozmarzyłam się. Dwa lata temu byliśmy ostatni raz na takim balu. W Krakowie jest mnóstwo zabytkowych kamienic, pałacyków itp. gdzie organizowane są takie bale. W pubach też można się bawic, ale ja Sylwestrową noc chcę zawsze pamiętac przez cały rok.My tez w domku.na bale to nie lubie chodzic...Wyjechalabm jednak z checia w gory,ale Kondzio jest mały i jacka praca....Moj braciszek jest za to kolo Zakopca i znalazl kwatere naprzeciwko stoku i byl przeszczesliwy
.
.Moj braciszek jest za to kolo Zakopca i znalazl kwatere naprzeciwko stoku i byl przeszczesliwy
.



Do tego droga w te i we wte
, bagatela 1300 km w sumie zrobiliśmy