reklama

Sylwester, karnawał.....

Mysiu, nie martw się przed wami jeszcze wiele sylwestrów i okazji do balowania. A na prywatce w domu też może być fajnie:)

Miśka już to przełknęłam, choć mi jeszcze zal...prywatka w domu w gronie najbliższych znajomych też jest dla mnie ciekawą opcją na sylwestra...a poza tym idziemy na dwa bale karnawałowe, które cenowo wychodzą taniej niż ten nasz nieszczęsny sylwester:tak::tak::tak: I dlatego też mój brat sie zdecydował..a drugi to bal sportowca - co roku jest, ale my poprzedni opuściliśmy, bo był 29 stycznia...:-D:-D
 
reklama
A u mnie chyba jednak będzie Sylwester w knajpie;-) Miała być prywatka, ale znajomi załatwili imprezę w pubie u znajomego, który organizuje kameralnego sylwestra na max. 30 osób :tak:
Teraz nie pozostało nam nic innego jak uśmiechnąć się do teściów:-p
 
Mieliśmy wyjśc do rodziców,a wkońcu przychodza do nas.Nawet się cieszę.

Ale numer,wczoraj byliśmy w REALU i mąż kupił fajerwerki ,bo była jakas promocja,no i wyobrażcie sobie,że ktoś ukradł nam je z koszyka.Stało to się wtedy,gdy ubieraliśmy Kubę na ławce po wyjściu od kas.Totalne chamstwo!Szkoda,bo fajne był y i za niewielką cenę.:no::no::szok:
 
Mieliśmy wyjśc do rodziców,a wkońcu przychodza do nas.Nawet się cieszę.

Ale numer,wczoraj byliśmy w REALU i mąż kupił fajerwerki ,bo była jakas promocja,no i wyobrażcie sobie,że ktoś ukradł nam je z koszyka.Stało to się wtedy,gdy ubieraliśmy Kubę na ławce po wyjściu od kas.Totalne chamstwo!Szkoda,bo fajne był y i za niewielką cenę.:no::no::szok:

Rozalka, to rzeczywiscie chamstwo.

Wszystkim zycze udanej zabawy sylwestrowej. Ja niestety w domu z Milka i mezem. A szkoda, bo bym sobie poszalala.
 
My też życzymy szalonej nocy. Nie ukrywam zazdrości. Ale może za rok się uda wyjśc. My tylko we troje. Madzia pojechała do dziadków. Mieliśmy spędzic tę noc razem ale oni wszyscy się pochorowali, wiec nie będę z dzieckiem tam jechac.
 
My tez w domku.na bale to nie lubie chodzic...Wyjechalabm jednak z checia w gory,ale Kondzio jest mały i jacka praca...:blink:.Moj braciszek jest za to kolo Zakopca i znalazl kwatere naprzeciwko stoku i byl przeszczesliwy:-p:tak:.
 
reklama
a my mielismy byc w domu bo na bal to nie ma szans Szymek cycusia w nocy memła ale idziemy do teściów będzie 10 osób i zostaniemy tam na noc aby małego nie budzić. każdy coś robi do jedzenia. petardy juz czekają szampan w lodówie więc wszystko gotowe. tylko jakos mam mieszane uczucia aby mój mąż nie odpadłza szybko bo ostatnio często tak się dzieje :baffled:. no ale jakoś będzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry