Hejka Mamusie
chciałabym po krotce opisać Wam swoją sytuację z którą chyba nie do końca potrafię sobie poradzić … może miałyście podobnie i mogłybyście napisać coś od siebie … otóż wraz z mezem mamy syna 13 msc … dotychczas jak maz był w pracy , to ja spędzałam z nim czas . Mały był do mnie przywiązany , ale bardzo cieszył sie , gdy tata wracał z pracy , nie miał problemu z pójściem do niego na ręce , nigdy nie płakał za mną
od nowego roku , Tata ma prace zdalna … No i tu pojawia się ( problem )? Mały bardzo przywiązał się do Taty . Żebyście mnie zle nie zrozumiały , ja się z tego powodu bardzo cieszę , ale również jest mi przykro . Gdy tata wyjdzie tyllo na chwilę za drzwi , mały od razu za nim biegnie i płacze . Próbuje go wtedy uspokoić , biorę na rece ale sie wyrywa … dopiero jak go czymś zajmę , to przestaje płakać … wszędzie chodzi za Tata , chce do niego na ręce … jak siedzimy na kanapie to przychodzi do niego i się przytula … ostatnio tez gdy przytulam się do męża to mały wpada w szał , płacze , podchodzi do niego a mnie odpycha …. Zeby tego było mało , maz nie widzi w tym nic dziwnego … jego zdaniem synowie są bardziej przywiązani do ojców . Ponad to twierdzi , ze jest to moja wina , ponieważ ja synowi na nic nie pozwalam i zdarza mi sie podnieść głos . To prawda . Ponieważ jestem tym rodzicem , który wyznacza granice , nie pozwalam małemu na otwieranie każdej szafki i wywalania z niej każdego przedmiotu, nie pozwalam na zabawę przedmiotami krore mógłby zepsuć, na wkładanie chociażby otwieraczy do butelek do buzi … staram sie bawić z dzieckiem , czytam mu książki , ucz słówek , ale tez staram sie aby nauczył sie samodzielnej , kreatywnej zabawy , gdy ja w tym czasie muszę ufotowac obiad , wywiesić pranie itd … niestety czuje sie już tylko jak sprzątaczka i kucharka w tym domu , a głównie jest mi przykro , ponieważ syn nie okazuje mi uczuć takich jak Tacie . Na mój widok to sie nawet uśmiecha i robi papa jak wychodzę z domu
byłoby to dla mnie bardziej zrozumiałe, gdyby męża nie bylo całe dnie w domu , wtedy syn by tesknil za tata … natomiast jesteśmy oboje …. Czuje sie jakby hm … mniej kochana przez syna ? Chciałabym moc przytulić sie do męża bez wrzasku dziecka , jak prawdziwa rodzina . Myślicie , ze to minie ?