Sun flower35
Fanka BB :)
Czy rozmawiacie ze swoimi dziećmi na temat wydarzeń na Ukrainie? Jeżeli tak to jak? Jakie informacje przekazujecie? Czy taka rozmowa odbyła się z waszej inicjatywy? W jakim wieku są dzieci?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie rozmawiam na ten temat bo moje dzieci nie oglądają wiadomości a jedynie jak powiedziałam że chce oddać jakieś rzeczy z ubrań w których straszą córka nie chodziła dla danej dziewczynki z Ukrainy to była chętna i sama oddala jakieś puzzle zabawki ksiazki buty i ubrania...gorzej będzie jak się dowiedzą od kogoś no to wtedy trzeba będzie jakaś rozmowę przeprowadzić ciężka sytuacja jest i trudno będzie gadać o tym z dziecmiCzy rozmawiacie ze swoimi dziećmi na temat wydarzeń na Ukrainie? Jeżeli tak to jak? Jakie informacje przekazujecie? Czy taka rozmowa odbyła się z waszej inicjatywy? W jakim wieku są dzieci?
Rozmawiałam. Jedna z trudniejszych rozmów jak do tej pory, ponieważ sama mocno to wszystko przeżywam. Moje dziecko chodzi już do szkoły, ma prawie 8lat, kiedy wszystko się zaczęło był na feriach u babci, poprosiłam by nie miał w tamtym czasie dostępu do informacji w telewizji czy z radia. Sama zaczęłam rozmowę, wolałam to zrobić ja bo wiedziałam że w szkole i tak usłyszy o wszystkim a tam wiadomo różne rzeczy mogl/może usłyszeć które wzbudziły by w nim dodatkowy niepotrzebny w tej chwili strach. A ja chciałam by mimo wszystko czuł że ma zapewnione bezpieczeństwo. Wiadomo takiemu dziecku nie mówi się o wszystkim, starałam się mowic tak by zrozumiał, sam zadawał mnóstwo pytań.Czy rozmawiacie ze swoimi dziećmi na temat wydarzeń na Ukrainie? Jeżeli tak to jak? Jakie informacje przekazujecie? Czy taka rozmowa odbyła się z waszej inicjatywy? W jakim wieku są dzieci?
Nie rozmawiam na ten temat bo moje dzieci nie oglądają wiadomości a jedynie jak powiedziałam że chce oddać jakieś rzeczy z ubrań w których straszą córka nie chodziła dla danej dziewczynki z Ukrainy to była chętna i sama oddala jakieś puzzle zabawki ksiazki buty i ubrania...gorzej będzie jak się dowiedzą od kogoś no to wtedy trzeba będzie jakaś rozmowę przeprowadzić ciężka sytuacja jest i trudno będzie gadać o tym z dziecmi
Ja bym dziecku nie mówiła, wiem że teraz jest takie podejście by z dziećmi o wszystkim rozmawiać i traktować ich jak równych sobie, ale po co im ta wiedza. Niech mają beztroskę, ona już nie wrociU mnie 7 i 3. Ogólnie trzylatek to wiadomo, za wiele nie wie. Natomiast 7 latkanie rozmawiamy z mężem przy nich na ten temat, ale ma kontakt z rówieśnikami więc biorę pod uwagę, że może wiedzieć więcej niż bym chciała. Sama o nic nie pytała, ale zastanawiam się czy nie powinnam wyjść z inicjatywą. Z drugiej strony, nie chcę jej niepotrzebnie martwić, a boję się że jak zaczniemy rozmawiać tak to się właśnie skończy.
Trochę się z tym zgadzam. Ale co jak dowie się od innych? Z jednej strony uczę dzieci, że mogą przyjść do mnie że wszystkim. Ale obawiam się trochę, że córka coś się dowie i niepotrzebnie będzie żyła w strachu zamiast przyjść porozmawiać...Ja bym dziecku nie mówiła, wiem że teraz jest takie podejście by z dziećmi o wszystkim rozmawiać i traktować ich jak równych sobie, ale po co im ta wiedza. Niech mają beztroskę, ona już nie wroci
Możesz powiedzieć tak mniej więcej jak u Was ta rozmowa przebiegała?Rozmawiałam. Jedna z trudniejszych rozmów jak do tej pory, ponieważ sama mocno to wszystko przeżywam. Moje dziecko chodzi już do szkoły, ma prawie 8lat, kiedy wszystko się zaczęło był na feriach u babci, poprosiłam by nie miał w tamtym czasie dostępu do informacji w telewizji czy z radia. Sama zaczęłam rozmowę, wolałam to zrobić ja bo wiedziałam że w szkole i tak usłyszy o wszystkim a tam wiadomo różne rzeczy mogl/może usłyszeć które wzbudziły by w nim dodatkowy niepotrzebny w tej chwili strach. A ja chciałam by mimo wszystko czuł że ma zapewnione bezpieczeństwo. Wiadomo takiemu dziecku nie mówi się o wszystkim, starałam się mowic tak by zrozumiał, sam zadawał mnóstwo pytań.
Ale dzieci się dowiedzą, czy to przypadkiem od kogoś innego czy samych rodziców czy od rówieśników. Lepiej raczej usiąść z dzieckiem, odpowiednio do wieku rozmawiać o tym co się dzieje a przede wszystkim zapewnić je o jego bezpieczeństwie.Ja bym dziecku nie mówiła, wiem że teraz jest takie podejście by z dziećmi o wszystkim rozmawiać i traktować ich jak równych sobie, ale po co im ta wiedza. Niech mają beztroskę, ona już nie wroci