Aż trudno w to uwierzyć. Myślę, że to jednak prawda, ale warto byłoby poznać wersję drugiej strony. Ogólnie jestem za używaniem narządów i komórek od osób zmarłych w wypadkach itd., sama nie miałabym nic przeciwko temu, żeby moje ciało przysłużyło się nauce, no ale pochodzenie tych komórek jest... aż trudno to nazwać. Niemoralne. Z drugiej strony wszystko ma jednak taki wydźwięk, jakby firma farmaceutyczna celowo usunęła te ciąże, aby pozyskać komórki, a to już nadużycie. Dodatkowo, ponieważ wiadomość jest podawana za agencją watykańską, a ona jest przeciwna wszelkiej aborcji, to także nie znamy całej prawdy o tych aborcjach - dlaczego faktycznie zostały dokonane. Powody są przedstawione stronniczo, choć niewykluczone, że prawdziwie. W końcu wielu ludzi nie uważa wczesnej aborcji za zbrodnię. Cóż to znaczy "powody psychiatryczne" - być może chodzi o ciężkie uszkodzenie mózgu tego płodu, uniemożliwiające jakikolwiek rozwój?
Nie chodzi mi o to, żeby bronić koncernu, bynajmniej, jest to wszystko bardzo przykre, ale tak jak mówię - artykuł o wyraźnej opcji światopoglądowej.
A ogólnie postęp w medycynie dokonuje się także na rózne ohydne i niehumanitarne sposoby. Eksperymenty na zwierzętach, na ubezwłasnowolnionych osobach (wcale nie taka żadkość nawet dziś), w obozach zagłady. To jest mroczna strona postepu. I na pewno nie można się z tym pogodzić i powiedzieć, że cel uświęca środki.