reklama

Szczepienia

pewnie,ale niestety u nas w kraju nie ma kasy na to,co najbardziej potrzebne...pielęgniarka,która szczepila moją małą,też mówiła,że za dużo szczepionek to też niedobrze,a mój lekarz podobno naciągną jedną kobitkę na szczepienia za ponad 700 zł!wyobrażacie sobie?!kogo na to stać...
trochę nas szczepi 17 maja;)
 
reklama
A my z Filim już w czwartek na kolejne szczepienie...jak było poprzednie na koniec marca, i babka kazała przyjść 10 maja, to pomyślałam sobie "dobrze,ze to tyle czasu. Mały nie będzie kuty i nie będzie go boleć:tak::tak: a tu już 6 tyg minęło i znowu cierpienie dla mojej ptaszynki...ojej:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
bibinka, my tez mamy szczepienie 17 maja:-( juz mi zal naszych dzieci.....moja myszka tak okropne ostatnio plakala....az sie boje
a jutro idziemy na usg bioderka mam nadzije ze bedzie poprawa:tak:
 
A u nas szczepienie 15 maja(brrrrrr.....).Szkoda tych maluszków,nie rozumieją co się dzieje,po co ten ból.A jeszcze mojemu Bąbelkowi strasznie krew ostatnio leciała(ma to po mnie).I tak mi go było szkoda......
 
wiecie co moze i to reklama ale ja osobiscie szczepie malego na pneumokoki i korzysta ze szczepionek skojarzonych i takim sposobem maly bedzie tylko 3 razy kluty. ja wierze w postep medycyny i szczepionki na grype na mnie dzialaja. zawsze bylam chora na grype a od kiedy sie szczepie nic wiec to wszystko zalezy od osoby.

moze i przesadzam ale gdyby cos sie stalo to bym sobie nigdy nie wybaczyla ze chcialam zaoszczedzic-na jego zdrowiu. rozumie te ktorychna to nie stac bo kredytu bym nie brala ale to inna bajka prawda??!!

no my 15 maja mamy drugie szczepienie maly byl dzielny wiec bedzie dobrze a zreszta maz idzie a nie ja.
 
nuśka 23 mam nadzieję,że nasze dziewczynki nie będą bardzo płakać...ja już mam dosyc płaczu Ali,bo chodzę z nią od 2 m-cyna masaże szyjki.przy porodzie nieco ją uszkodzili(powyrywałabym im za to nogi z dupska!!!!)i ma kręcz karku,ale na szczęście jest już duuużo lepiej.Ala im większa,tym bardziej się broni i płacze;(.
 
My też mamy szczepienie,ale dopiero 22 maja już się boje tego płaczu:-(.Po pierwszym szczepieniu był cały dzień marudny i miał gorączkę w dzień i w nocy zobaczymy teraz jak będzie.Tak mi go szkoda że będzie tak kłuty bo aż trzy razy:szok:
 
Bibinka, moja córka też strasznie płakała przy tych masażach na kręcz szyjny. To było 16 lat temu, a pamietam jej płacz. A Ty sama nie masujesz małej w domu? ja oprócz wizyt u masażysty to sama też miałam przykaz masować codziennie.
 
reklama
bibinka,jakos to bedzie damy rade...tez mam dosc placzu malej, tylko ze z innego powodu<marudzenie, kolki, i teraz przeziebienie> niz Ty:-( Bardzo wspolczuje malutkiej...tez bym ich chyba poroznosila na Twoim miejscu:wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry