reklama

Szczepienia

reklama
Wiktoria też była dzielna. Właściwie nawet się nie zorientowała, że dostała szczepionkę. Zero płaczu, a po wyjściu z gabinetu jeszcze sobie gaworzenie uskuteczniła:-D. Kłucie było jedno 5 w 1. Na razie nie widać, żadnych skutków ubocznych, oby tak dalej.
 
Patch nie przejmuj się moja Zosia marudna była przez 2 dni po szczepieniu, więc uzbrój się w cierpliwość. Biedne te nasze dzieciaczki musza tak cierpieć :-(
 
My wlasnie wrocilysmy ze szczepienia, to bylo straszne. :-(Tak okropnie Juleczka plakala ze nie moglam jej uspokoic, dopiero cycusiem sie pocieszyla:-)
teraz smacznie spi.....a tak wogole to naprade biedne te nasze Baczki:-(
 
Jak tak się naczytałam o cierpieniu tych wszystkich Bąbelków,to serce mi pęka,jak pomyślę co jutro czeka Kubulinka.Ostanio tak rozpaczał,że łzy mi stanęły w oczach.Mam nadzieję,że nie będzie tak żle.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry