reklama

SZKOŁA RODZENIA

przy szpitalu nr 2, bo na jedynce robią remont - wymiana okien itp. zapiszę sięchyba na pierwszy wolny termin. chodzić będę zazwyczaj sama, chyba że Krzysiek bedzie miał akurat wolne.
 
reklama
też bym chciała chodzić, ale mój m,ężyk będzie pracował, a sama boje się - po tej akcji-gwałcie z dziewczyną z Mydlic sama nigdzie nie pojadę
 
zaglądam tu i czekam aż któras mamuśka napisze co tam było na zajęciach a tu nic ::)
dziewczyny idzcie bo ja nie mam gdzie chętnie poczytam co tam sie ciekawego dowiedzialyscie ;D
 
do tej pory była tylko monika pk i pisała już wczesniej o zajęciach, ja tez ju pisałam o zajęciach na mojej szkole ...
 
no to zaczynam:

byliśmy dziś na zajęciach w SR. Było sympatycznie.

Dzisiejszy temat (znany mi, ale dobrze posłuchać, żeby ucieszyć się, że to normalne): zmiany psychofizyczne w kobiecie w poszczególnych trymestrach ciąży.
Nie będę tu wszystkiego wypisywać, bo wiele rzeczy na pewno wiecie, ale to, co przykuło moją uwagę:

1. Pani pokazała nam miejsca (czworokąt...kogoś tam), które mąż może masować przy bólach kręgosłupa i w czasie porodu
2. Zwróciła uwage, że dziecko czuje wszystko to co odczuwa mama (o tym wszyscy wiemy), ale co mnie zaskoczyło: "lepszy" dla dziecka jest jednorazowy taki mocniejszy i krótszy stres, niż trwanie w sytuacji stresującej.
3. Sposoby nawiązania kontaktu z dzieckiem: Zachęciła szczególnie tatusiów do rozmawiania z dzieckiem, bo ono ponoć lepiej reaguje na niskie tony. I dzięki takim rozmowom, dziecko po porodzie często uspokaja głos taty!!! (to szczególnie dla taty osinkowego dzidziolka)

Nie pamiętam na co jeszcze zwróciłam uwage, ale jak sobie przypomnę - napiszę

Od nastepnych zajęć zaczynamy tematykę porodu i będzie już godzina ćwiczeń ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry