ja nie mam nic przeciwko temu, jesteśmy z Rafałem we wspólnocie modlitwenej i dobrze nam w tym.
wiem, że tam są naprawdę dobrzy specjaliści, którzy nawet może z chrześcijańskiego punktu widzenia wiele rzeczy wytłumaczą...
My praktykowaliśmy naturalne metody planowania naszej rodzinki i też chce dowiedzieć się choćby z takich źródeł, co z powrotem płodności po porodzie... i innych rzeczy też, a wiem, że tu moge być spokojna...
Z doświadczenia moich znajomych wiem, że np. przy szpitalu na Pomorzanach, w szkole rodzenia osoby prowadzące sprzedawały ludziom takie brednie, że szok. Np. o tym, że do któregoś tygodnia dziecko jest tylko zarodkiem, a dopiero po którymś (nie pamiętam szczegółów) można je traktować jako człowieczka.
Ja na przykład nie zgadzam się z tym i nie chciałabym tego nawet słuchać, chociaż, gdybym była skazana, to pewnie chodziłabym tam choćby po to,żeby dowiedzieć się "praktycznych wskazań".