ja juz skończyłam kurs w szkole rodzenia, i muszę przyznać, że jakoś spokojniejsza jestem przed porodem, nie mam juz tylu obaw, widziałam juz sale porodowe w moim szpitalu i jestem pełna optymizmu...jak narazie... :-) a i tak wyjdzie w praniu czy opanowałam technikę oddechu
z tym oddychaniem to jest tak ,ze w pierwszej fazie porodu przy skurczu oddychamy torem piersiowym czyli 5robimy głeboki wdech uwypuklając klatke peirsiową i trzymamy wdech aż skurcz przejdzie.
w drugim etapie porodu, gdy już w szpitalu na łóżku porodowym jesteśmy, to tor oddychania brzuszny stosujemy, czyli przy wdechu uwypuklamy brzuszek na maksa, a gdy połozna powie to dodajemy parcie. i wyżywamy się na poręczach łózka i należy mieć zamknięte oczy przy parciu!!
niby nic skomplikowanego ale podejrzewam ze w trakcie porodu już to będzie ciężko nad wszystkim zapanować

dobrze więć jest mieć kochajacego partnera przy sobie, by podpowiedział co robić, no chyba że bedzie bardziej spanikowany niż rodząca małżonka

ale trzeba być dobrej myśli