Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
moja lekarka pracuje coprawda na Polnej, ale nie opłacałam ani jej by była przy porodzie, ani zadnej położnej. Poród trwał ponad 10 godzin, połozna była naprawdę wspaniała, opiekowała sie mną fantastycznie, wspierała i dodawała otuchy w najcięższych momentach
już wiem, ze jesli miałabym rodzic drugi raz na Polnej to tylko z nią
na oddziale połozniczym nie było już tak sympatycznie ale ok
, koleżanki siostra tam rodziła i była bardzo zadowolonamam pytanie to kogoś kto jest z poznania ponieważ powinnam już urodzić dziecko ale niestety moj termin minął a nie zapowiada sie abym urodziła dziecko mam pytanie czy jest taka możliwość abym pojechała do szpitala umowiła sie na wyznaczony termin i zapłaciła odpowiednia kwote czy mogli by mi zrobić wtedy cesarskie cięcie... ??
Blondynka ja wiem, ze biorą od 2500 do 3000. Dobra polożna np na Polnej to 500zł.
Wiatm. Ja jestem w 16 tc. Moim lekarzem prowadzącym jest M.Dydowicz. Nie wiem w którym ze szpitali,ale chyba na Polnej pracuje. Ja juz podjęłam decyzję o porodzie i pójdę do Świętej Rodziny bo Polna ma u moich koleżanek same negatywne opinie. Choćby z tego wzgl. ze dziewczyny,które miały ciąże niezagrożone i miały rodzić naturalnie, po długim oczekiwaniu na akcje porodowe byly zmuszone rodzić : jedna przez cesarkę, a drugą tak wymęczyli że na końcu miała kleszczowe a ona sama dorobiła się krwiaka w macicy, który wytworzył się właśnie w trakcie kleszczowego. Chcę się tylko dowiedzieć czy któraś z Was wie cos o panu doktorze Dydowiczu? Pozdrawiam:-)![]()
Witam!
mogę uaktualnić swoją opinię o poznanskich lekarzach i szpitalach.
po pierwsze-najmocniej jak mogę polecam Luytcką! mały, kameralny oddział, miłe pielęgniarki, mało pacjentek, dużo lekarzy, młody zespoł...byłam 2 razy na ginekologii, a badania miałam robione na poloznictwie, i naprawde bylo swietnie....co prawda nie byłam tam w miłych okolicznościach, bo poroniłam ciąże, ale naprawde było "ludzko"
po drugie-polecam dr dmochowskiego, wiem ze straciłam ciąże, i mogłabym narzekać ze to on o cos nie zadbał, ale wiem ze tak nie było. chodzę już do niego ponad pol roku, chodzi moja siostra, chodzi bratówka w 27 tyg ciazy i naprawde jest dobrze...i ceny sa przystepne, atmosfera miła, jedyny minus to terminy wizyt, co 5-6 tyg, chyba ze jest koniecznośc to szybciej ale wtedy trzeba sie nastawić na dłuzsze czekanie w przychodni
po trzecie-nie polecam szpitala na polnej....jak zaczeło sie poronienie odesłali mnie z kwitkiem bo nie miałam lekarza proawdzacego od nich, a byli obłozeni-tak powedzieli
po czwarte-nie polecam dr daniela...został mi polecny przez tesciową, która kiedys z nim pracowała-20 lat temu i bardzo dobrze go wspominała...niestety pan dr daniel nie wzbudził mojego zaufania, co wiecej przepisał mi i mezowi mase antybiotyków bez wiekszego uzasdnienia, tylko po to zeby jak stwierdził - odkazic organizm....powiedział ze nie ma zadnych przeciwwskazan do zajscia w ciaze juz po 3 mc od zabiegu, a nawet nie zajrzał w moje wyniki z których wynikało ze mam wykrytą insulinoodpornosc....
i po piąte-ostatnie-nie polecam robienia badan w przychodni na polnej....nie wiem jak to sie dzieje ale zaewsze wyniki od nich mam zafałszowane....celowo zrobiłam to samo badanie-prolatyne jednego dnia w certusie, i na polnej i wynik róznił sie o 25 jednostek!!! potem trzeci raz w diagnostyku i był taki sam jak w certusie...