Ja natomiast bardzo polecam Ujastek i jak widze chyba jestem jedyna osoba wypowiadajaca sie w tym watku, ktora tam rodzila i moze cos na ten temat powiedziec :

...
Moj porod zakonczyl sie CC, ale przez caly czas porodu opiekowala sie mna fantastyczna polozna (nie oplacona), a gdy tylko pojawily sie malenkie komplikacjie, natychmiast zrobiono mi CC. Lekarze bardzo fachowi i sympatyczni...
3 x razy dziennie po porodzie przychodzila do mnie rehabilitantka, ktora pomagala wstac po CC, dojsc do lazienki, masowala i probowala jakos doprowadzic 'do formy'

. Polozne bardzo sie staraly i pomagaly jak mogly, a przy tym nie krzyczaly i warczaly...
A mam porownanie, bo tydzien lezalam na KOpernika i z powodu braku miejsc na Patologii polozono mnie na oddziale polozniczym. Lezalam na sali... 8-osobowej! Kobiety po porodzie nie mogly sie niczego doprosic. Jednej z nich pielegniarka wziela dziecko o 8.00 rano na badanie, to o 19.00 jeszcze nie zdarzyla go przyniesc..., mimo ze matka prosila ja co chwile o dziecko!
Jedna lazienka, z ktorej korzystali WSZYSCY (nawet odwiedzajacy pacjentki!), toaleta tak brudna, ze az balam sie z niej korzystac. Nie widzialam zadnego lekarza pediatry, ktory przyszedlby i na spokojnie opowiedzial o stanie zdrowia dziecka...
Moglabym tak jeszcze pisac...
Ja wybralam Ujastek. Bylam traktowana po ludzku i z godnoscia, a tego matce tez potrzeba!
I jednak 'Ujastek ma cos w sobie'

, bo stal sie bardzo obleganym szpitalem. Tydzien temu rodzila tam moja sasiadka i na dzien maja ok. dobe maja ok. 8 porodow naturalnych i 3 planowane CC...
A co do szwow po CC. Ja ze szpitala wyszlam w 5 dobie, a nie w 3. Szwy zdejmuje sie w 7 dobie i przyjechalam na ich zdjecie. Zreszta z Zeromskim jest tak samo. Kolezanka jechala dokladnie tydzien po CC na zdjecie szwow.