Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
- wiesz co chyba w większości szpitali w/w "rewelacje" są robione na porządku dziennym noworodkom...Rodziłam w szpitalu na Łubinowej i powiem że opieka nad noworodkiem jest rewelacyjna!! Dziecko jest szczepione na żółtaczkę i grużlicę.Ma zrobione USG bioderek i badanie słuchu.Jest kilkakrotnie badane przez pediatrów,przy wypisie również.Przesympatyczne pielęgniarki od noworodów i neonatolodzy to ogromny plus szpitala!Opinie o niedostatecznej opiece nad noworodkiem to BZDURY!!!!

Przemko78 po pierwsze napisz na której klinice leżała żona - bo są dwie i niestety jedna jest rzeźnia, na której pacjent to towar w magazynie którego sie przenosi z łózka na łózka i won bo zajmuje miejsce, pracują tam mało fachowi lekarze...( nie jeżdżą na sympozja, nie dokształcają się...
na drugiej ( tej odnowionej w dalszej części korytarza ) pracuje personel, który poprawia błędy tych pierwszych...
Po drugie... - muszę Cię rozczarować takim zachwytem Kliniki....no cóż w Ligocie najmniejszy wzrost ciśnienia jest dla nich wskazaniem do cesarki...osobiście leżałam kilka tygodni i na palcach jednej ręki mogę policzyć ile dziewczyn urodziło siłami natury ... a przewinęło sie trochę ludu....wszystkie o dziwo miały zawsze podniesione ciśnienie i na usg Doplerowskim występowało niedożywienie....nawet u pań, które były po kilku poronieniach, miały dzieci donoszone do 25 tygodnia ciąży...
Przypomina mi się sytuacja gdy w końcu kiedyś na sali odważyłyśmy się z innymi paniami które lezały na patologii na pytanie czy nie można by poddać koleżanki pod stałe monitorowanie, żeby donosiła jak najdłużej, aby dziecko miało szanse urodzić sie jak największe i zdążyły sie rozwinąć płuca....skoro jest to któraś ciąża z koleji...
Lekarz cynicznie odpowiedział " nic na to nie poradzę..." podali sterydy....kilka dni straszyli cc a dziewczyna sie denerwowała ze następne dziecko pójdzie na straty...Wiem ze ktoś może powiedzieć ze to taki przypadek. Dziecko kilka tygodni po porodzie zmarło...a kiedy będąc już w czasie połogu na wizycie w gabinecie powiedziałam, ze dziecko koleżanki zmarło...a ona jest w depresji ...usłyszałam "bedzie następne, wyliże sie z tego....to co przepisujemy recepte..." i zmianił temat.
To że Was szybko odprawili nie jest dowodem na kompetencje, tylko fakt, ze jesteście intruzami i zajmujecie kochani łóżka...Nikt mnie nie przekona - przynajmniej do oddziału ginekologii w tym szpitalu - tym bardziej ze leżało tam parę osób z rodziny w tym jedna ze służby zdrowia...i każdy ma te same wrażenia...
Witam Martussa82 - no i jak tam z tymi Twoimi relacjami z tego porodu co....naobiecywałaś....i jakoś nie widze entuzjastycznych opinii...czekam czekam....
rewelacyjna jest opieka pielęgniarek, lekarze tylko dochodzą, siostry odwalają całą robottę- świetne są te od noworodków, rewelacyjne mają podejście i służą pomocą przez całą dobę- ja miałam cc, więć chyba opieka jest batrdziej troskliwa... ;-)w pt po 14 mialam cc, w sb rano już zrzucają z łóżka, w niedzielę pierwsze śniadanko, a tak to kroplówka zaraz po cc przez całą noc, w pn wypis do domku. nie narzekam - powiedzmy ocena na pięć z minusem (żeby w piórka nie obrośli) ;-)