Ja miałam w październiku tam CC, zaznaczę, że nie prowadził mojej ciąży żaden lekarz ze szpitala.
Obsługa ogólnie nie najgorsza, położne jak to położne jedne lepsze inne znowu mają Cię gdzieś i każą np. samemu zmienić sobie prześcieradło
Lekarze pomimo faktu, że nie byłam niczyją pacjentką o wszystkim dokładnie informowali (wyniki badań, planowany zabieg itepe) obok mnie leżała dziewczyna prowadzona przez ordynatora i powiem szczerze, wcale nie poświęcał jej więcej czasu i uwagi niż innym pacjentkom.
Noworodki różnie, niektóre z pracujących tam pań minęły się faktycznie z powołaniem i powinny zająć się czymś innym...po CC robioną mi łachę z dokarmieniem dziecka (ponoć nie trzeba było mieć swojego mleka bo zapewniał go szpital) a trzeba było się o mleko prosić

, córka się darła a z uporem maniaka kazano mi ją przystawiać do pustych piersi

jakbym wiedziała, że tak to wygląda to przywiozłabym swoje i dokarmiła sama - inne szpitale o fakcie posiadania swojego mleka informują i nie ma takich chorych sytuacji jak tam.
Dla mnie osobiście zabrakło tam elementarnych zasad higieny, lekarz na obchodzie jednymi łapkami, dotykał po kolei wszytskie brzuchy po CC

to samo np. pielęgniarka w nocy, robiła nam zastrzyki też po kolei jak leci. W wyniku takich praktyk wróciłam z zakażoną raną i skończyło się u mnie zastrzykami i 3 antybiotykami, żeby zaczęło się to wszystko goić.
Oczywiście sale do porodów full wypas, kosmos i te sprawy ale jeździ tam teraz pół Ślaska i mają niezły zapieprz, tłok i czasem są takie dni, że na siłę przetrzymują pacjentki po salach ( tłumacząc, że mają np. tylko skurcze przepowiadające) bo fizycznie nie ma gdzie rodzić (sale są tylko 3). Jak ja leżałam to do porodu SN przyjechała laska z Żywca - przyznam, że trzeba mieć odwagę jechać 2 godziny
Z perspektywy czasu nie zdecydowałabym się tam na kolejny poród, wybrałabym Raciborską bo tam rodziłam pierwsze dziecko

i mam lepsze wspomnienia z tym miejscem.