Jeśli chodzi o Redłowo to polecam. Zupełnie nie wiem, dlaczego ten szpital ma taką złą opinię.
Ja trafiłam najpierw na patologię (po południu) bo moja gin stwierdziła (jak się później okazało błędnie), że mam za mało wód płodowych, a w nocy już byłam na porodówce
Patologia - oddział jest przed remontem, dlatego pomieszczenia niezbyt ładne, tzn. ściany popękane i wymagające pomalowania, ale łóżka czyste i łazienka również (ta została już wyremontowana). Personel bardzo miły i pomocny. Niektóre panie są nawet bardzo dowcipne
Porodówka - miałam poród rodzinny (bezpłatny, trzeba tylko wcześniej zgłosić, że chcesz w ten sposób rodzić). Sala nowa, wyremontowana, czysta. Personel jak na patologii - pomocny i bardzo miły. Powiedziałam, że nie chodziłam do szkoły rodzenia i nie wiem, co mam robić. Panie wszystko mi wyjaśniły, robiłam to co kazały i wszystko przeszło bardzo ok. Powiedziały mi później, że poród był wzorcowy

Oddział poporodowy - wyremontowany, czysty. Nie wiem jak pozostałe sale, ale ja leżałam na sali trzyosobowej. Opieka położnych naprawdę na wysokim poziomie, wszystkie bardzo chętne do pomocy, także nie ma na co narzekać.
Jeśli wszystko jest w porządku to dziecko masz cały czas przy sobie, w takim specjalnym małym łóżeczku na kółkach.
Jedyny mankament: nie ma odwiedzin w sali. Przed wejściem na oddział jest wydzielone miejsce, które nazywa się pomieszczeniem do odwiedzin, więc musisz wyjść z łóżka i pokuśtykać sama aby zobaczyć się z bliskimi. Niestety nie możesz wziąć ze sobą Maleństwa. Musisz je zostawić w tym łóżeczku przed szybą (oddzielającą oddział od tego pomieszczenia) - tak, by odwiedzający mogli je zobaczyć.
Ale to jest do przeżycia, bo jeśli wszystko jest ok to wychodzisz do domu po 2 dniach. Ja urodziłam 3 lutego o 2:55 nad ranem, a 5 lutego po 14 wyszłam do domku
Jeśli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem
Pozdrawiam