Moja Annika niedawno skonczyla 4,5 roku i nie wyobraza sobie zycia bez Nutramigenu! Nie wiemy jak ja zniechecic, bo nie ma juz alergii i nie dostaniemy wiecej recept.
Ja, zgodnie z zaleceniami, zawsze dodawalam do butelki ok pol lyzeczki cukru i moze dlatego mam problem odwrotny ;-)
My gotowego jedzenia prawie w ogole nie kupowalismy a Annika bardzo lubila posilki domowej roboty.
Po jakims czasie odkrylam, ze jesli cos jej nie smakuje, to tego w ogole nie zje, i nie marudzi. Dlatego zawsze mam przygotowane inne danie, jakby sie okazalo, ze nie chce zjesc tego co podam. Poza tym, od pocztku zwracala uwage na wyglad i konsystencje. Jak musialam rozdrabniac, robilam to czesto na talerzu przed podaniem do buzi, bo jednolitej mazi nie chciala brac do ust.
pozdrawiam, magda