reklama

Sztuczniaczki

  • Starter tematu Starter tematu kasiula matula
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Aniu, ok, to czekam na sms-a.

Agawa, ja też mam podgrzewacz, bo w pierwszym miesiącu życia Krystianka odciągalam na noc swoje mleczko i podgrzewałam, więc załatwiłam sobie takie urządzonko i teraz jak znalazł. :)

MamaOli - ja jestem nieprzytomna w nocy, więc bieganie do kuchni odpada. :)
 
Podgrzewacz rewelka!!! Miałam w nim cały czas butelkę, więc jak Krystianek obudził się nad ranem, dosypałam do niej 5 miarek mleczka i gotowe, nie musiałam biegać do kuchni.
 
Moj mąż stwierdził że podgrzewacz to chyba najlepszy zakup jakiego dokonaliśmy. Podgrzewam w nim nie tylko wode ale zupki i dania również no i jak potrzebuje na szybkio podgrzać deser którego Kalim nie zjadł dop końca a był trzymany w lodówce- na lody chyba jeszcze za wcześnie :)
 
ja odmierzam odpowiednia ilosc cieplej wody do termosu i stawiam przy lozku, w drugiej butelce mam juz wsypane mleczko, wiec jak trzeba to wlewam tylko wode mieszam i gotowe ;)
 
Dziewczyny, pomocy!!!!!!! Mały budzi mi się 2 razy w nocy, wczoraj o 3 nad ranem i o 5:00, zjada po 120ml Bebilon Amino i jeszcze mu mało. Zrobiłam dzisiaj po kąpieli 150ml, dosypałam 4 łyżeczki kleiku ryżowego i Krystianek raczył zjeść tylko 80ml, obudził się po godzinie i domagał się cycusia. Powiedzcie mi, jak to jest z tym sztucznym mlekiem, jeśli dziecko wypije trochę z butelki i zostawi większą część mieszanki, to co robicie z tą pozostałą częścią?? Czy za każdym razem trzeba wylać, czy można zostawić i do jakiegoś czasu od pierwszego upicia podać.
 
Aniu, ja co prawda nie z doswiadczenia, tylko z teorii, ale na wszelkich mleczkach i kaszkach pisza, ze raz przygotowanej porcji nie wolno zostawiac i potem podawac, trzeba zuzyc wszystko na raz, a jak sie nie da to albo samemu zjesc albo wylac.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry