• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Szymon, 24tc-siłacz mój najdroższy.....

reklama
Witam quormot. My też przechodziliśmy ze stomią katusze (pisałam we wcześniejszych postach). U nas podstawą była odpowiednia waga, a dojść do niej było prawie nie możliwe - tak jakl piszesz - koło zamknięte!! Ale w końcu udało się i trzymam kciuki, że u Jasia też skończy się sukcesem. A jak Jasio z oddychaniem?? jest na respi??Ile ważył jak się urodził?? Jak ogólnie lekarze oceniają stan Jasia?? Napiszę to, co mamy mi pisały, gdy Szymek się urodził - musisz być silna, bo długa droga przed wami. Będą załamania, ale i będą sukcesy. Myśl pozytywnie, bo nasze robaczki są naprawdę silne i pewnie nie jednego dorosłego, by zakasowały :-D. Mamusie tutaj mają bardzo dużą wiedzę i napewno pomogą rozwiązać nie jeden problem, także pisz jak tylko będziesz tego potrzebowała. Pozdrawiam i ciepło myślę.
 
A my jesteśmy już po pierwszej rehab w ośrodku. Same pozytywne uczucia. Pan B. spodobał się Szymkowi, uwielbia ćwiczenia na piłce :) Rehab stwierdził, że Szymek nie ma przykurczy co bardzo ułatwi całą drogę, teraz będziemy walczyć z napięciem i uczyć Szymka przewracania sie na boki, brzuch, plecy. Ładnie trzyma główkę i naprawdę jest siłacz z niego (słowa Pana.B :)). Za 2 tyg. szczepienie małego i nie wiem, czy to nie za wcześnie po tej infekcji, co nabył w szpitalu ostatnio. A dziś miał pobieraną krew - kataklizm!!! we 2 go trzymały, pokłuły, a i tak pobrały z paluszka. Masakra jakaś!!!
 
Gratuluję opinii terapeuty na temat Szymonka:tak:
A krew... dziwne że chcieli pobierac z żyłki, u nas nawet nie próbowali takich rzeczy.
Aleks zawsze miał pobieraną krew z palca, dopiero teraz w sierpniu pierwszy raz pobrali z żyły.

Bidulek.
 
Gratuluje serdecznie postępów malutkiego:)
Chemia między Dzieckiem a rehabilitantem to połowa sukcesu:)

Odnośnie szczepień nie wypowiadam się, robiłam to już wielokrotnie.

Co do krwi, to w szpitalu i w labie CZD zawsze małemu pobierano z żyły, w labie przy naszej przychodni z palca, dopiero w ub tygodniu panie odważyły sie pobrac z zyły. Tak więc to chyba zależy od umiejętności i przyzwyczajeń.
 
Super Szymuś!!!
Co do pobierania krwi to niestety niektórych badan nie da sie zrobic pobierajac krew z palca ... no cóz miejmy nadzieje ze na jakis czas juz dadza mu spokój ... pozdrawiam serdecznie
 
Super że Szymek "dogaduje" się z terapeutą :tak: A jak nie ma przykurczy to super, wiem jak walczyłam z tym sama, masaże na okrągło ale wesoło nie było.

Dziwi mnie pobieranie krwi z żyłki, u P są takie ślady po wenflonach, że nikomu nawet na myśl nie przeszło igły tam wbijać, zawsze z paluszka pobierają a nawet z dwóch, bo na żelazo trzeba osobną porcyjkę zebrać.
Ja bym przełożyła szczepienia po szpitalu i tej infekcji, no ale ja mam swoje zdanie na ten temat a Ty mamusia zrobisz jak uważasz ;-)
 
Mikołajowi pobierali kilka miesiecy temu krew aby okreslic miedzyinnymi poziom hormonów tarczycy, białka całkowite i takie tam... i powiedzieli mi ze niestety musza wziac krew z żyłki ... najpierw posmarowali takim czyms ze zyłka zrobiła sie widoczna potem posmarowali zelem znieczulajacym i ciach ... Kazali mi napoic solidnie od rana przed pobieraniem krwi.
No cóz szkoda ze meczy sie malenstwo ale ja sobie mysle byle by wyniki były dobre i trzymam kciuki.....
 
Ja też wolała bym odczekać z tym szczepieniem, pediatra jest innego zdania... Franiowamamo mam podobne zdanie, co ty na ten temat i odczekam przynajmniej 6 tyg. Nie darowała bym sobie, gdyby coś sie stało przez pośpiech lekarza. Tak na marginesie, to dziwi mnie taka postawa pediatry Szymka co do szczepień, bo jak na razie podejmowała słuszne i dobre decyzje.
 
reklama
dziewczyny co do szczepien - wiecie ze mieszkam w pradze - no wiec na wizycie pediatra kieruje nas do neurologa i mowi ze z jego opnia dopiero pogadamy o szczepeniach. Mysle sobie - SUPER LEKARZ po lekturze i edukacji na wcxzesniakach inaczej i tak bym nie pozwolila - i rozmawiam z babka, ze to dlatego ze wczesnaiczek itd a ona - ze NIE! ze kazde dziecko od 2011 musi byc zaopiniowane neurolgiem ws szczepien. Klne na ten kraj dzien w dzien - ale jakze sie ciesze, ze Bolo swoje zycie wlasnie tu zaczal :)

edit: no i gdzie moja glowa!! Caluje Szymcia oczywiscie mocno mocno i kibicuje nieustajaco! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry