Witam wszystkie mamy, i zwłaszcza mamę dzielnego Szymka!
Trafiliśmy z mężem przypadkiem na ten wątek forum i czytaliśmy w bezdechu.. ponieważ nasz Jaśko 24tc ( 19.08.11) ma zupełnie podobne przeżycia co Szymuś!! Podziwiam twoją siłę kobitko i dziękuje Bogu że zdecydowałaś się pisać bo mi dodałaś otuchy. Mój mały jest w Dzięcięcm Szpitalu Klinicznym w Warszawie już 3 tydzień po operacji, ma stomie na jelicie cienkim i przez to traci płyny i kroplówek nie może dostawać bo już mu żyłki nie wytrzymują! Czekamy na odpowiedź czy to nie jest Mucowiscydoza i może wtedy zdecydują się na scalenie jelitka, choć chirurgia się temu opiera ponieważ chcą żeby zaczęły te jelitka rosnąć a Jaś nie przybiera na wadze bo wszystko mu odchodzi przez stomie i takie kółko zamknięte! Ja się boje o te żyłki bo już raz mieliśmy całą siną rączkę z zagrożeniem martwicy!!! Trzymam Kciuki za Szymka i wszystkie wcześniaki bo to dzielne zuchy po przejściach..
Pozdrawiam