reklama

Szymonek - 27 tc. - 590 g

reklama
poszukam jeszcze jakichś linków do filmów instruktażowych, te co ci wysłałam są z opisem co i jak robić. Masaże są baardzo dobre, nam bynajmniej bardzo Paulinkę rozluźniają. A jak nic nie znajdę to sama Ci nakręcę i wyślę ;-) Nie może być tak, że nikt się tym nie interesuje. Jak masz tel do logopedy to sama dzwoń i się upomnij.

A do kontroli główki to dobrze jakby na brzuchu leżał no ale nie wiem czy w jego stanie to możliwe, moja nawet jak wymiotowała leżała na brzuchu, pilnowałam tego a główkę kontrolowała już po 3 tyg od wyjścia ze szpitala. Teraz nawet woli spać na brzuchu :-)
 
Ostatnia edycja:
FraniowaMamo nigdy nie słyszałam o takiej stymulacji o jakiej piszesz,no i żadnej nie próbowalismy bo i skad mielismy wiedziec o czyms takim...Tak jak pisałam jedyną osobą,z którą sie widzielismy w związku z problemem z jedzeniem jest logopeda,która przyszła poobserwowac próby karmienia i powiedziała tylko,ze mały zachowuje sie jakby miał jakąś traumę związaną z jedzeniem i zeby nie dawac na siłę bo moze byc jeszcze gorzej.I to wszystko....Dzisiaj mały ważył 4.680g co prawda zaraz po nakarmieniu,ale zawsze troche przybiera,nawet po parę gram tygodniowo i ja sie z tego cieszę,ze nie spada patrząc na to ile wymiotuje...Równiez dziękuję za link;-)
 
Boże drogi...Madzia zestresowalam sie tym pegiem tak jak Ty podejrzewam, tez strasznie obawiam sie pega u mlodej...jak karmie Olke sonda to zaraz o Was mysle...Tak jak Franiowa Mama mowi-odwlekaj pega tak dlugo jak sie da...wagi nie ma az tak tragicznej na moje oko, tymbardziej ze niewiele ale zawsze cos do przodu rusza z waga...
Co do kontrolowania glowy-u nas byl z tym wieeeeeeeeeeelki problem, jak jakis lekarz robil jej probe trakcyjna a nie znal za bardzo naszej przeszlosci to od razu mowili ze mozgowe porazenie, naszczescie w koncu trafilam na madrego neurologa, ktory poki co jest spokojny,tymbardziej ze usg przezciemieniowe sa ok, eeg rowniez, mala robi postepy ruchowe itp. Ola zaczela kontrolowac glowe w wieku 6miesiecy dopiero. Na brzuchu nienawidzi wrecz lezec. wazne jest zebys nosila Szymka przodem do swiata, jego glowka miedzy Twoimi piersiami, a jak poczujesz ze odchyla glowe to podnos jego pupe tak zeby sciagal glowke do dolu, a przy podnoszeniu malego z lozka staraj sie podnosic Go bokiem, tak samo klasc. Ten link ktory przeslala Franiowa Mama bardzo pomaga, stosuj sie do tych wskazowek napewno Szymkowi to pomoze
i tak jak dziewczyny pisza-sprobuj sama do tej logopedki zadzwonic, moze akurat ona bedzie mogla Wam pomoc.
Trzymaj sie kochana!
 
Ja też uważam, że waga jest ok. Moja na 7 miesięcy ważyła tylko 100g więcej. A przecież jadła już mleko z kleikiem i kaszkami. Dopiero teraz na słoiczkach zaczęło coś ruszać... Dziś będę miała trochę czasu to postaram się wyszperać coś jeszcze. A na razie stosuj masaże i proste ćwiczenia, żeby ruchomość w stawach poprawić.
 
Jak to wszystko czytam, to aż wierzyć mie się nie chce, że w UK jest tak koszmarna opieka medyczna. Po prostu koszmar. Ja niestety nie potrafie Ci pomóc w problemach Szymusia z jedzeniem, bo nie mieliśmy tego problemu. Ale tak jak piszą dziewczyny sama zadzwoń do tej logopedy i przypominaj o sobie ciągle lekarzom, skoro oni za bardzo nie wykazują zainteresowania... Kurcze nie masz lekko w tym UK. MAm nadzieję, że szybko wszystko się jakoś ułozy!
 
kurcze teraz tak dopiero przyjrzalam sie wadze Szymka i kurde niepowazni sa ci lekarze....moja Olka w wieku 6miesiecy i 3tygodnie dokladnie wazyla 4300 czyli tylko 700g wiecej niz po urodzeniu.Wtedy lekarz podjal decyzje o zwyklej sondzie wiec uwazam ze PEG niepotrzebny u Was tymbardziej ze waga zawsze do przodu idzie a u nas stala w miejscu...

Madziu co tam u Was?jak Szymonek? Logopeda juz widzial malego?
 
Przepraszam,że się nie odzywałam,ale miałam problem z netem,dopiero dzisiaj jest ok.
U nas bez wiekszych zmian.Logopeda sama zadzwoniła do nas w końcu i ma przyjsc w poniedziałek,ale stwierdziła,ze skoro Szymon w dalszym ciagu ma kaszel to ona i tak raczej nie pomoze.Jej zdaniem to,ze nie chce butelki jest spowodowane właśnie kaszlem.Co za baba....A ten kaszel moze mu nie minąc bo lekarz z kolei uwaza,że moze on byc spowodowany chorobą płuc,więc z tego wynika,ze nigdy nie zacznie jesc:-(
W poniedziałek była u nas masażystka pokazac jak masowac małego,pokazała tylko jak masowac nogi i brzuch i kolejna wizyta za tydzien żeby pokazac resztę:happy2: Nie mogę z nich...Dzisiaj rano sie budze i szok,Szymon bez sondy i bez wąsów tlenowych,zerwał sobie wszystko i Bóg wie ile tak leżał,a dzisiaj była pielegniarka wymienic mu sonde i miał niska saturację.Mam juz dosc tej sondy,ciągle sobie wyciąga wiec trzeba uważac,do tego od 2-3 dni leci mu krew z tej dziurki gdzie miał włożona,bo mu się strsznie wbiła w skórę,a pielegniarka jak mu zakładała nową to zaczęła mu wychodzic ustami.....Waga 4.730,myślałam,ze przybierze troche więcej bo juz tak strasznie nie wymiotuje,zazwyczaj samą flegmą i jak ma kaszel....

Marta czy Wy tez macie sondę włożona 24h/dobę?Bo tak sie zastanawiam czy nie powinien miec wyciąganej częściej skoro robia mu sie rany w nosku...Ja nie wiem co myslec na temat pega,na pewno go nie chce,ale sonda nie jest zbyt komfortowa jak dla mnie,do tego wkręcili mi,ze moze przyczyniac sie do kaszlu i do wymiotów,mały tez czuje dyskomfort wiec sama nie wiem....Mam nadzieje,ze zacznie jesc i zostanie bez sondy i bez PEGa!Ostatnio przysłali nam ze szpitala ulotki,zeby zobaczyc jak to wygląda i jak sie przez to karmi,ale chyba nas nie wpisali jeszcze na listę oczekujacych...:no:
 
reklama
Madziu, małemu robią sie najzwyczajniej odlezyny od sondy! Własnie dlatego mój Franek nie mial nigdy sondy na stałe, zawsze zakładano mu do karmienia tylko. A kaszel ma bo ma dysplazję..co za ludzie! I będzie go miał długo! U Franczeska ten kaszel z odkrztuszaniem przechodzi tylko jak ma podawane sterydy. CO ta baba pieprzy za głupoty! Doopy jej sie do chorego dziecka ruszyć nie chce!!!! Kochana, posłuchaj.. ja dopiero za miesiąc widze sie z dr Ładą..spytam, może podpowie jakies publikacje, cos co mogłabym ci przesłać.
Ale czekaj..tu w ośrodku jest genialna neurologopedka..że tez nie pomyslałam.. Jutro spróbuję coś zadziałać. Nie obiecuję, ale spróbuję cos zrobić.
Kurcze, szlag mnie trafia jak czytam o takiej obojetnosci na cierpienie dziecka! A rada jest na bank!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry