Jadziu podejrzewam ze to przez brak hormonów syntetycznych. Przez rok cpania tego mogło mi teraz paść na dekiel przy naturalnym cyklu. Juz powoli się stabilizuje. 5marca idę do psychiatry w sprawie brata -ma schizofrenię. Przy okazji pogadam z nią o moim życiu. Może ja juz psychicznie sama nie daje rady ze sobą. Zobaczymy. Mąż bardzo przeżył mój napad na niego. Popłakal się bo polecialam ostro po bandzie ... wygarnelam mu brudy które się we mnie nazbierały przez miesiąc. Pol dnia sprzątal chałupe, zrobił wszystkie zaległe rzeczy typu powieszenie ramek na zdjęcia, ugotowal obiad na dziś a na jutro już kupił składniki... przeprosił mnie i dał mi kwiaty na kolanach. Aż mi teraz głupio. Nie wiem na ile to co powiedziałam mu to złość na niego a ile złość ogólnie na życie i nie radzenie sobie ze sobą.