reklama

Tarnów

Kasia no to już niedługo będziesz miała swoją kruszynkę :tak: ale super :-), też słyszałam że jeśli dzidzia się chowa i nie chce pokazać płci to jest dziewczynka , u moich znajomych sprawdziło się 100%
a nie chce któraś kupić wózka, ale dostępny będzie dopiero w grudniu jak przyjade ;-)
 
reklama
Aniu , ja już sie nie napalam, czekam cierpliwie co się urodzi :D Chociaż niecierpliwie się żeby juz urodzić :D A wózek juz mam , czeka w piwnicy na lepsze dni
Pewnie na Święta przyjeżdżacie co ?
 
kasiazar to super ze ogólnie wszystko wporzadku to najważniejsze ze z dzidzia wszystko ok
a co do nerwów to ja sie przez weekend tez niezle denerwowałam bo z tym moczem miałam problemy tzn z badań wyszło niby ze ok ale co chwile siusiałam dzisiaj byłam na wizycie bałam sie ze to moze byc cos z szyja ale mnie badał i powiedział ze jest wszystko ok a reszta dolegliwosci to od tego ze dzidzia jak sie nizej ułoży to mnie usiska takze lzej mi sie tez na serduszku zrobiło tym bardziej ze mi jeszcze troche zostało
no a jeśli chodzi o płeć to moze i dziewczyny mają racje ze skoro sie chowa to dziewczynka bo u mnie za każdym razem pierwszy rzut to synek ma nóżki rozłożone i pokazuje co tam ma, no ale najważniejsze to, to żeby nasze skarby były zdrowe, buziaki dziewczynki miłego wieczorku
 
Wiecie co dziewczyny to ja normalnie zaczynam mieć wątpliwości czy w brzuchy mam Maciusia, a tak do mojej dzidzi mówię:) Bo ja będzie tak jak u Kasi to okaże się na następnej wizycie, że dziewczynka. Normalnie masakra. Choć wydawało mi się ostatnio, że widziałam siusiaka mojego synalka, także chyba jednak chłopak.
A ja dzisiaj robiłam glukozę 75 myślałam, że zemdleję jakie to niedobre. Zaraz jade po wynik mam nadzieję, że będzie ok.
Pozdrawiam:)
 
Anrysa no pasowałoby dziewczynki ułożone i wstydliwe tylko , ze ja juz mam mętlik w głowie.
Dziś na ktg byłam i wszystko oki a 3 położne z którymi miałam kontakt bardzo miłe, więc jest jakaś nadzieja :D
Anrysa, daj znać jak ci ten cukier wyszedł ok ?
 
Kasiazar cukier wyszedł ok na szczęście:) A ciesze się, że położne fajne. Bo na Starym byłaś prawda? Ja coraz mocniej czuję maluszka i się delektuję tymi kopniaczkami, bo to chyba ostatni raz jak je czuję, pewnie kolejnej ciąży nie będzie, boje się 3 cesarki zresztą nie wiem,czy też finansowo wydolimy. Choć mój mąż mocno mnie namawia na jeszcze jedno.
A płcią się nie przejmuj najważniejsze, żeby dziecko było zdrowe. Ja stwierdziłam, że już nawet się nie będę Koteckiego pytać o płeć, bo to nie ma sensu, zobaczymy przy porodzie:)
Trzymam za Ciebie kciuki, oby odbyło się wszystko szybko i bezbloleśnie:)
 
Anrysa, to super , że nie masz problemów z cukrzycą :)
Tak na starym byłam szpitalu. A mojego szkraba to ostatnio bardzo czuję jakby przemeblowanie robił tak się wierci :D A dlaczego masz mieć cesarkę ? pewnie pisałaś, ale nie pamiętam :/
 
reklama
Bo jestem niska i mam bardzo wąską miednicę, dysproporcja matczyno-płodowa. Lekarz mi powiedział, że woli nie ryzykować naturalnego porodu, bo może i urodze po 3 dniach porodu, ale on wtedy nie gwarantuje, że urodzi się zdrowe dziecko. Także nie będę ryzykować. Jedynie gdyby mnie wzieło wcześniej i jakimś cudem okazałoby się, że cała akcja porodowa idzie szybko i sprawnie a maluch się zmieści między moimi kośćmi to wtedy ale dał mi tylko 5% na coś takiego. Także raczej druga cc murowana. Mój mąż niestety robi dosyć spore dzieci, Wikuś też był duży i po prostu mi się tam nie zmieścił. Walił główką ale nie przeszedł, a cc zrobili mi dopiero jak mu tętno spadało.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry