Węgielek szczerze mówiąc to ja też się nad tym zastanawiam czy coś takiego jest. Choćby te 7 dni to jest ok. Choć mój nie wiem czy skorzysta bo pracuje sam na aucie i gościu nikogo nie ma za niego i pewnie będzie się szczelał. Na poród przyjedzie na pewno i na drugi dzień po ale obawiam się, że później będzie musiał wrócić do pracy. Cicho liczę na moją mamę i siostrę, bo bez nich to nie dam rady sama:/
Pewnie siostra weźmie Wikusia do siebie i będzie go odwozić a mama będzie przyjeżdżać do mnie i mi pomagać. Wogóle mój husband już w połowie stycznia ma wrócić na autokary i zostane sama z dwójką dzieci w tym jednym noworodkiem. Już się zastanawiałam nad tym, czy przypadkiem nie poprosić mamę, żeby spała u mnie albo ja u niej. Bo inaczej to ja sobie tego nie wyobrażam

