A ja z miłą chęcią bym się stąd wyniosła. Nie lubię tego miasta, ze względu na to, że trudno się tutaj żyje, są małe możliwości. Nienawidzę drżeć o stratę pracy, bo nic tu nie ma, jak nie masz wsparcia w rodzinie, nie wiem nie mieszkasz z rodzicami albo ci nie pomagają jak nam to z reguły masz niestałą pracę jak ja i nerwowe życie, a na dłużą metę to ciężkie, człowiek dostaje świra od tych problemów itd.. Gdyby nie dzieci i to, że mój na razie musi tu być to wyjechałabym za granicę.