Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Bardzo kochasz? Zabiłaś i mówisz, że kochasz?
Nie robilismy badan prenatalnych mimo, ze jestem wlasciwie na granicy wiekowej, ponizej 35 lat. Wiadomo, Mieliśmy takie prawo, ale skierowanie nas nie objęło. Zdecydowaliśmy, że na ten czas badań prenatalnych nie będziemy robić, poza tym ciaza dotąd rozwija się prawidłowo. Przez ostatnie 2 tygodnie chorowałam dosc ostro na polpasiec, brałam leki, boimy się o zdrowie maluszka.@Hosta a przepraszam ze spytam jeszcze, badania prenatalne robiliscie ? Wszystko ok ??
Tak bardzo mi przykro kochana [emoji3590]Witajcie.
chcialabym opowiedziec o swojej histori. I znalezc kogos kto tez to przezywal. Dzisiaj mija rowne 2 tygodnie kiedy serduszko mojego Aniolka przestalo bic.
w 16 tygodniu ciazy dowiedzielismy sie ze nasze dziecko ma ogromny pecherz. Konsultacja w szpitalu, potwierdzila. Lekarz uswiadomil nas ze mozeto byc choroba niewydolnosc dolnych drog moczowych. Co 2 tygodnie kontrole. I było jakby lepiej ale dalej zle. Zrobili mi amniopunkcje. Ale juz w miedzy czasie nerki zaczely sie niszczyc. Po wyniku amniopunkcji lekarz dal nam pare % szans na normalne zycie dziecka. Jego plan wygladal : dziecko podlaczone do dializy przez min rok i 10-12h dziennie. Wiedzialam ze nie moge do tego dopuscic. Nie takiego zycia chcialam dla mojego Malenstwa.Podjelismy decyzje o zakonczeniu ciazy. 5.08 w 23 tygodniu mielismy ostatnie usg. Zobaczylismy nasze malenstwo ostatni raz w brzuchu.Dostalam tabletki na przerwanie ciazy. 7.08 zostal podany zatrzyk na zatrzymanie serduszka. I o 11.30 serduszko mojego Malenstwa przestalo bic. Zasnal na zawsze. Bez bolu i cierpienia. Potem juz rozpoczelo sie wywolywanie porodu.Silami natury. Nastepnego dnia urodzilam moje dziecko.Pozegnalismy sie z Nim na zawsze. Tak bardzo tesknie. Tak bardzo kocham. Mam nadzieje ze Nam to kiedys wybaczy. Nie potrafie sie z tym pogodzic.Ja wiem ze uchronilam go przed zlym , bolem i cierpieniem. Ale nie moge go przytulic. Nie kopie mnie w brzuch. Wiem ze duzo osob traci dzieci. Z wyboru lub nie. Jak sobie poradzic? Bardzo chcialabym juz byc w ciazy. Ale poki co trzeba poczekac na wygojenie sie wszystkiego. Pomozcie
To nie jest Twój wątek. Odejdź jeśli nie potrafisz uszanować cudzej tragedii i decyzji.Falę pomyj wylewanych na mnie czas rozpocząć...![]()
Trzymam kciuki [emoji3590] będzie dobrze...musi być [emoji3059]Nie robilismy badan prenatalnych mimo, ze jestem wlasciwie na granicy wiekowej, ponizej 35 lat. Wiadomo, Mieliśmy takie prawo, ale skierowanie nas nie objęło. Zdecydowaliśmy, że na ten czas badań prenatalnych nie będziemy robić, poza tym ciaza dotąd rozwija się prawidłowo. Przez ostatnie 2 tygodnie chorowałam dosc ostro na polpasiec, brałam leki, boimy się o zdrowie maluszka.
To byla najgorsza rzecz jaka musialam w zyciu zrobic. Tak bardzo Go kocham. Dlatego pozwolilam mu odejsc. Nie moglabym patrzec jak cierpi. A tak naprawde nie wiadomo czy przezyl do porodu. Jego nerki mialy po 2,3% funkcji . Do tego porodciagane i pogrubione moczowody ( ktore na usg nie powinny byc widoczne ) a pecherz byl tak zniszczony ze po lekkim wyproznieniu nie wracal juz do swojej postaci. Dziecko po ewentualnym porodzie by sie moczylo, bo by nie mialo czucia z pecherzem, i do tego byloby podlaczone do maszyn. Czy o to nam chodzi gdy widzimy 2 kreski na tescie ? Moze jestem egoistka. Ale moje dziecko nie mialoby startu zyciowego, tylko walke z cierpieniem.