Ja też nie uważam żeby bicie to był dobry sposób na wychowanie dzieci, jest wręcz przeciwnie, nieważne czy to jest klaps czy inny sposób przemocy. Nie rozumiem tego jak rodzic może mówić do dziecka , że nie wolno nikogo bić a sam bije dziecko

Moja Karolinka też mnie nie raz wyprowadziła z równowagi, ale nigdy w życiu nie podniosłam na nią ręki i wiem, że nigdy tego nie zrobię.
Mamajasia myślę, że podjęłaś słuszną decyzję i tego się trzymaj, to Twoje dziecko a nie teściowej i to Ty je wychowujesz
Mi sie zdarza malej dac klapsa,jak jest mega niedobra,jak podtarzam 30 razy nie rob tego,nie jestem wtedy szczesliwa.Ignoruje jej zachowanie,ale to nie zawsze przynosi skutek.
Ale zgadzam sie z tym co napisala jedna z BB na podforum,ze matka wlasnie takiego maluszka okolo roku twierdz,ze nigdy nie uderzy dziecka,potepia matki tych 3 czy 4 latkow co zdarzylo im sie dac klapsa,nie chodzi mi o bicie czy lanie,choc nie ktory mowia,ze nie ma roznicy.A same nie przechodzily zlego zachowania,buntu u dziecka.Wiem,ze sa matki co wogule nie daly klapsa dziecku,ale sa to wyjatki.
Na forum rodzinnym jest podobna rozmowa i jest jedna mama,ktora mowi,ze nie uderzy dziecka,nie da mu klapsa,ma dwie pociechy jedna ok 10,druga ok 2 letnia i sama przyznala,ze udarzylo jej sie kiedys dac klapsa tej starszej moze trzy razy i tak jak miala 4 lata,ale dala.
Wiadomo chcemy byc jak najlepszymi matkami,ale nie zawsze zdarza nam sie byc idealnymi.My matki tez jestesmy ludzimi i zdarza gorszy moment jak damy klapsa,nie daj boze nie chodzi mi tu o bicie czy katowanie dzieci.
MAMO JASIA moim zdaniem nie powinas sluchac tesciowej tylko wychowuwac dziecko tak jak ty uwazasz,ze bedzie najlepiej.Ona juz swoje dzieci wychowala moze ci podpowiedziec co mozesz zrobic,ale nie marzucac ze musisz to zrobic!!
Czuje,ze za chwile mnie ktos skrytykuje,ale to moje zdanie i mam do niego prawo.