K
kobietka22
Gość
No o mojej teściówce można by książke napisać , chyba wiem w czym tkwi problem musimy jej kupić duże lustro bo ma tylko takie przenośne ,w którym tylko twarz widzi


a jest duuuża mówimy o niej z drugą synową miś koala ma takie pokręcone włosy odstające na boki i uklepane na środku stale jest zgarbiona i masuje sie po brzuchu no teraz chwilowo po nodze sie masuje i wiecie to jest taka sytuacja np:
przyjeżdżamy i wchodze do domu no to ona już sie masuje po tym brzuchu wiecie na pokaz ,żeby zapytać czy coś ją boli ja już nie pytam bo jak zapytam to godzina gadania jaka to ona chora i nieszczęśliwa, przy kolacji uwielbia opowiadać ,że nie może sie wypróżnić i , że kał taki spieczony
, dałam jej dietke którą miałam bo sama nieraz mam problemy są tam maślanki ,jogurty, mleko i przede wszystkim dużo wody niegazowanej w czystej postaci no i za tydzień przyjechaliśmy i mówi tak:
kupiłam activie i zjadłam ze 3 opakowania ,ale nie pomogły to już nie jem to napewno rak
mój M powiedział ostatnio tak do mnie przy niej ty mamie nie radz i nie dawaj diet bo ona i tak nie rozumie co sie do niej mówi
więc teściowa zaraz ,że mleka szklanke wypiła i jej nie pomogło wode kupiła i co?robi z niej herbate no niereformowalny człowiek ona marudzi żeby sie litować i drażni ją to ,że synowa oczy synkowi otworzyła i już nie mówi jaka to mamusia biedna i chora , a jaki fałsz od niej bije napewno wiecie o co chodzi jak na nią nie patrze to mierzy wzrokiem ,a jak na nią spojrze to uśmiech bazyliszka
już jej nie zmienie olewam to poprostu , a jak coś mnie drażni to moge sie z drugą synową wygadać ona w końcu z nią sąsiaduje dzień dnia i wysłu****e o tych chorobach.



a jest duuuża mówimy o niej z drugą synową miś koala ma takie pokręcone włosy odstające na boki i uklepane na środku stale jest zgarbiona i masuje sie po brzuchu no teraz chwilowo po nodze sie masuje i wiecie to jest taka sytuacja np:
przyjeżdżamy i wchodze do domu no to ona już sie masuje po tym brzuchu wiecie na pokaz ,żeby zapytać czy coś ją boli ja już nie pytam bo jak zapytam to godzina gadania jaka to ona chora i nieszczęśliwa, przy kolacji uwielbia opowiadać ,że nie może sie wypróżnić i , że kał taki spieczony
, dałam jej dietke którą miałam bo sama nieraz mam problemy są tam maślanki ,jogurty, mleko i przede wszystkim dużo wody niegazowanej w czystej postaci no i za tydzień przyjechaliśmy i mówi tak:kupiłam activie i zjadłam ze 3 opakowania ,ale nie pomogły to już nie jem to napewno rak

mój M powiedział ostatnio tak do mnie przy niej ty mamie nie radz i nie dawaj diet bo ona i tak nie rozumie co sie do niej mówi

więc teściowa zaraz ,że mleka szklanke wypiła i jej nie pomogło wode kupiła i co?robi z niej herbate no niereformowalny człowiek ona marudzi żeby sie litować i drażni ją to ,że synowa oczy synkowi otworzyła i już nie mówi jaka to mamusia biedna i chora , a jaki fałsz od niej bije napewno wiecie o co chodzi jak na nią nie patrze to mierzy wzrokiem ,a jak na nią spojrze to uśmiech bazyliszka

już jej nie zmienie olewam to poprostu , a jak coś mnie drażni to moge sie z drugą synową wygadać ona w końcu z nią sąsiaduje dzień dnia i wysłu****e o tych chorobach.
no cholera jasna dziecko to nie pies żeby je trzymać , mamy dwa pokoje kuchnie i łazienke, mieszka z nami moja mama tylko bo tata sie wyprowadził.
, a mój szwagier stanął za mną i powiedział ,że samochud od żony ważniejszy i że przesadza i potem powiedział mi ,że ona już od początku tygodnia szuka powodu ,żeby nas skłócić i oni z boku to wszystko widzą, po powrocie do domu porozmawiałam o tym z mężem i chyba zrozumiał powiedział ,że nic ani nikt nas nie porózni więcej
No ale to już na marginesie. No więc wykorzystałam jej użalanie się nad zdrowiem właśnie jak Iza. Oczywiście ona się upierała, że jej mineło, że ona może się małym zając, wyskoczyć na dwór, ale ... hehe oczywiście ją wyćmiłam hehe i musiała się położyć i pod nosem coś gadała hehe
węsze w tym intryge chce mnie utuczyć
.