traschka
Mama Marysi
ja zawsze z teśiową żyłam dobrze, ale chyba moje zmęczenie pozbawia mnie tolerancji bo dziś na obiedzie myślałam, że mnie szlag trafi. Zaczęło się od hasła, dlaczego tak rzadko jesteśmy (raz w tygodniu, często na noc). Zdanie "co wy robicie całymi dniami?" mnie wyprowadziło z równowagi!!! Mówię jej, że przecież pracujemy a ona na to, że wszytko da się pogodzić jak się chce. I mówi to kobieta, która całe życie nie pracowała i miała babkę która sprząta jej cały dom
potem usłyszałam dobre rady odnośnie usypiania, karmienia itp, każda porada mocno niespójna z moimi przekonaniami i przyzwyczajeniami. Nie wiem czy ja wcześniej tego nie widziałam czy ona tak nagle wyskoczyła??
potem usłyszałam dobre rady odnośnie usypiania, karmienia itp, każda porada mocno niespójna z moimi przekonaniami i przyzwyczajeniami. Nie wiem czy ja wcześniej tego nie widziałam czy ona tak nagle wyskoczyła??


także absolutnie Cię rozumiem, i mam nadzieję, że jak to pisze kasia - będzie to jednorazowy wyskok (łącznie z poradami na temat karmienia i usypiania). Moja teściowa wczoraj zaszalała z radą, bo dziś Emi jest u mojej babci i siostry, i teściowa mówi do mnie: tylko, zeby połozyły Emilkę spać o jej porze, żeby nie rozbijały dnia, nie zaburzały go