Współczuje wszystkim, którzy mają okropnych teściów. Ja na swoich nie moge narzekać, mieszkam z nimi pod jednym dachem już 5 lat i jest nawet ok. Na szczęscie to duzy dom i prawie nie wchodzimy sobie w drogę. Czasem zdarzaja się jakieś zgrzyty, ale każdy miewa chyba jakieś problemy, nie ma ludzi idealnych. Czasem sobie myślę, że dobrze by było mieszkać samemu, ale za to mam dużą pomoc przy dziecku, nie muszę zostawiać Kubula z nikim obcym. Niedługo wracam do pracy, to teściówka z nim zostanie. Czasem komentują nasz sposób wychowania Kubula, ale nie są zbyt natarczywi w głoszeniu swoich poglądów na ten temat. Nawet gdy próbują coś nam "doradzić", my i tak robimy swoje. W końcu to inne pokolenie, mają prawo mysleć inaczej... Reasumując: moi teściowie są w porządku i życzę wszystkim takich!
P.S. Czasem mają wpadki i działaja mi na nerwy, a jak coś takiego się zdarzy, to wpadnę tu i się wyżalę!