malamrowka1100
Fanka BB :)
Droga Aniu Twój P. jest synkiem mamusi i już. Moja mama tak samo mojego brata to by zagłaskała, jak powiedzieli, że będą mieli dziecko to mama całej rodzinie powiedziała od razu, a jak ja zaszłam za pierwszym razem to się do mnie nie odzywała, bo to wstyd i nikomu nic nie mówiła, nawet nie chciała ze mną rozmawiac potem się nawróciła i mnie przeprosiła, nawet się obwiniała, że to jej wina, co się stało, bo źle mnie i dziecko traktowała. Mój brat to głaskany jest, że aż lśni, więc musisz porozmawiac z P. czego on tak naprawdę oczekuje?? Miec żonę, dzieci, czy byc synkiem mamusi, która mu kanapki robi i herbatkę. Będziecie małżeństwem i on powinien powiedziec mamie wyraznie, że zaproszenia wybieracie Wy, a nie ona. I to jest Jego obowiązkiem, a nie Twoim - małżeństwo to wspieranie się na wzajem i dbanie o ukochaną osobę. Rodzice też są ważni, ale to z tą wybraną osobą spędzimy całe życie. Moja babcia powiedziała mojej mami w twarz, że nie chce jej na synowej i przyprowadzała przy mamie inną pannę i mówiła tacie, że ma ją poślubic. Tata powiedział nie i poślubił mamę i nie zamienił by jej na inną.
Mojemu teściowi znowu odbija i się czepia mojego K. że ten nie złożył mu życzeń na dzień ojca, ale że on nie odebrał trzy razy telefonu to wszystko w porządku i to wina K. Już mnie szlak zaczął trafiac, bo znowu usłyszałam od teściowej, że teściu to wielki pan i on taki jest. Na co stwierdziła, że on wielkim Panem nie jest tylko ojcem i to jego wina, ze nie otrzymał życzeń, bo nie odebrał telefonu i może miec do siebie pretensję. Po za tym K. ma teraz ciężkie egzaminy na uczelni i kończył kursy zakończone egzaminem w pracy, więc mają się go nie czepiac. I nastała cisza, koniec czepiania się. Oni chyba w ogóle problemów nie mają.
Mojemu teściowi znowu odbija i się czepia mojego K. że ten nie złożył mu życzeń na dzień ojca, ale że on nie odebrał trzy razy telefonu to wszystko w porządku i to wina K. Już mnie szlak zaczął trafiac, bo znowu usłyszałam od teściowej, że teściu to wielki pan i on taki jest. Na co stwierdziła, że on wielkim Panem nie jest tylko ojcem i to jego wina, ze nie otrzymał życzeń, bo nie odebrał telefonu i może miec do siebie pretensję. Po za tym K. ma teraz ciężkie egzaminy na uczelni i kończył kursy zakończone egzaminem w pracy, więc mają się go nie czepiac. I nastała cisza, koniec czepiania się. Oni chyba w ogóle problemów nie mają.