Odebrałam dziś wyniki z innego laboratorium.
Obie wartości wyszły mi ujemne. Kamień z serca. Awidnosc również ujemna. Laborantka powiedziała mi że prawdopodobnie nie jestem chora na to ***** ale lekarz zadecyduje co dalej. Właśnie do mnie dzwonił i mimo wszystko chce mnie wysłać do Warszawy na zakaźny już mam dosyć tego wałkowania ale wolę się upewnić mimo wszystko .. Także jakie to wszystko jest pogmatwane i jak to jest możliwe że takie wyniki im wychodzą raz jest raz nie ma..