reklama

Toksoplazmoza

skoro zostałam przywołana do usunięcia zdublowanego wątku, pozwolę sobe wypowiedzieć sie na temat witaminek w ciąży :-)

generalnie, jeśli morfologia jest w porządku, to nie ma potrzeby łykania witamin. w pierwszym trymestrrze i jeszcze w pierwszych tyg 2 trymestry warto łykać kwas foliowy (tak do ok 16-17 tyg).
jełsi nie macie problemów z jedzeniem owoców i warzyw - jedzcie, a witaminki w tabletkach niech poczekają.
zapytajcie lekarza jakies konkretnie przyczyny, w konkretnie WASZYM przypadku, wskazuja na to, że trzeba brać witaminy.
bo sam fakt, ze się jest w ciąży, nie mówi o tym, że trzeba brać witaminy.
ja lekarzem nie jestem, ale pracowałam w gabinecie z ginekologiem i wiem na jakich zasadach lekarze polecają branie witamin (gartyfikacje od firm farmaceutycznych).
są sytuacje, kiedy mirfologia jest kiepska i trzeba coś brac, ale tak naorawde wtedy wystarczy dobre żelazo.
a poza tym to warzywka i owoce :-)
 
reklama
Dziękuję, bo taka odpowiedź mi się bardzo podoba, chwilowo oprócz bułek, mogłabym żyć samym "zielskiem" i lodami, więc chyba nie jest najgorzej. Białko i witaminy.
Dziękuję, za usunięcie wątku, to dla mnie czarna magia.
 
moja ginka uważa, że jeśli wyniki krwi są w normie, nie ma potrzeby brać preparatów witaminowych, z których wchłonie się może połowa; od pocztku ciąży kazała mi brać 2xdziennie po 2 tabletki MagneB6 i Oeparol(olej z wiesiołka) + oczywiście folik raz dziennie;
tak jak napisała wyżej aneczka, lekarze pomału zaczynają odstępować od zaleceń witamin; moja znajoma od 4 m-ca brała taki super extra wypasiony zestaw i urodził jej się chłopak 4400 - no ja akurat nie chcialabym takiego monstrum musieć urodzić;-);
ale wszystko zależy od lekarza prowadzącego i wyników badań; skoro ufamy naszym ginom (a tak powinno być), powinnyśmy stosować się do ich zaleceń;

ps. przy okazji - mam na zbyciu nowe, nieotwarte opakowanie Feminatal400z DHA-kupione za45,90, sprzedam taniej
 
mój gin nie ma w gabinecie żadnego kalendarza, ulotek ani bloczków reklamujących witaminy:no: i pewnie dlatego nie poleca jakiś konkretnych i w ogóle pewnie gdyby to nie był sezon zimowy to by jeszcze nie zalecił w poprzedniej zalecił jak mi wyniki spadły:tak: chociaż ja brałam sama ale też najzwyklejsze bo wspomniana moja koleżanka urodziła rok przede mną:tak:
 
Mimo spadku wagi i braku apetytu, wynki mam na tyle dobre, że nawet nie dostałam skierownia na następne badania krwi, dopiero przy kolejnej wizycie.
 
_karincia_ - jak u Ciebie - trzymać jeszcze kciuki czy już "po" i odetchnęłaś?;-)
Dzięki Kochana że o mnie pamietałaś :cool2:
Niestety co dzwonie do szefa żeby przyjechał, to mówi że nie ma czasu, że ma dużo spraw, że nie zdąży... :wściekła/y:...więc wciąż nie powiedziałam.
W piatek mamy zebranie w pracy więc wtedy wszystkim naraz powiem i wreszcie będę miała to za sobą :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry