reklama

Torba do szpitala - co zabrać???

Wszystko zależy od tego ile spędzisz w szpitalu dni...
Jak rodziłam Filipa, to musieliśmy siedzieć prawie tydzień, bo dostał żółtaczki, a poza tym miał tendencję do zasrywania wszystkiego, łącznie z ciuchami, więc musieli dowozić. Zawsze ktoś coś przywiezie jak braknie. Luzz
mam zamiar wyjść po 3e dobach:-) moje dziecko nie będzie miało żółtaczki,nie będzie mu się ulewało, nie obsra się i będzie cały czas spać:-D taki mam plan:-D
Maggie - ja właśnie nie wiem co ja potrzebuję do szpitala,bo nikt mi listy nie dał...
Więc takich pierdół jak oliwka nie mam zabierać??

Nie sądzę żebym ja kąpała dziecko,więc w dupce... nie biorę....
A wy prałyście rożek? właśnie dzielę pranie i od samego rana jedziemy z koksem :-)
Taycia ja bym kosmetyków nie brała. A rożek prałam... Tylko jak masz usztywniany to wyjmij ten wkład ze środka:-)
Ja już jestem prawie na finiszu z praniem. Wyszło mi 6 pralek ciuszków i zostały jeszcze 2 z kocami prześcieradłami itd. I rożek też tam wrzucę.
A teraz ta sterta czeka na prasowanie:szok:

ja też miałam 6 pralek. Nie cierpię prasować a o dziwo szybko poszło. Te malutkie rzeczy całkiem fajnie się prasuje.

"na powrót do domu"
1. ubranie dla mamy (pamiętaj, że Twój brzuch nie od razu stanie się płaski) :-D

:-D

a ja mam pazurki położone, pedicure i henna zrobione, torba spakowana - mogę rodzić:-D
 
reklama
maggie a te pazurki to w kolorze czy french? bo do porodu nie można mieć pomalowanej płytki - anestezjolog musi widzieć czy nie sinieje żeby odpowiednio reagować jakby co. moja koleżanka też sobie ładnie pomalowała do porodu i kazali jej zmywać w szpitalu (a może położne same jej zmywały?) u nóżek może być z tego co wiem ale łapki nie bałdzo...
 
maggie a te pazurki to w kolorze czy french? bo do porodu nie można mieć pomalowanej płytki - anestezjolog musi widzieć czy nie sinieje żeby odpowiednio reagować jakby co. moja koleżanka też sobie ładnie pomalowała do porodu i kazali jej zmywać w szpitalu (a może położne same jej zmywały?) u nóżek może być z tego co wiem ale łapki nie bałdzo...

flower u mnie w szpitalu jak masz coś na rękach to nogi mają być bezbarwne i na odwrót. Ja mam akryl na rękach ale i tak bezbarwny, a na pazurkach u nóg bezbarwny lakier....
 
Wychodzi na to, że kosmetyczka by się przed porodem przydała:-D

maggie dobrze mówisz- prasowanie małych ciuszków jest the best- już poprasowałam:-)
 
jak kiedyś zapytałam moją przyjaciółkę co zabrać do szpitala i oczywiście chodziło mi o te wszystkie super rzeczy typu laktator,podpaski , podkłady to ona mi powiedziała,że najważniejszy jest puder i tusz do rzęs żeby chociaż resztki godności zachować:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry