reklama

Torba do szpitala

Wrezśniowa - nie martw się - zdążysz. Ja trochę przyśpieszyłam - bo zostaję na ponad miesiąc sama z 10-cio letnim synkiem i niestety jakby cos - on racezj nie wiedziałby co mamie potrzebne ;-)

Widzę Dziewczyny, ze Wy też prawie gotowe :-)

A co do piersi - no ja raczej tak jak Magda, ale czytałam gdzieś, że po porodzie dopiero się okazuje co i jak - więc zmartwienia - sio !
 
reklama
Och mam nadzieję, że mały posiedzi jeszcze sobie w brzuszku...tak żeby mamusia zdążyła wszystko przygotować a tatuś dał radę urządzić nam sypialnię i kącik... :-p Ale ja tak strasznie nie lubię robić wszystkiego na ostatnią chwilę... :wściekła/y: Już chodzę sfrustrowana...
 
Wpadam do was tylko na sekundkę podzielić się fajnym linkiem. Gdyby któraś nie kupowała biustonosza do karmienia (ja nie będę) to niezłym rozwiązaniem będzie taka przeróbka Zbuduj sobie karmnik! :-)

Sińka mi piersi sporo urosły, ale na początku były bardziej twarde i nabrzmiałe, a teraz takie miękkawe są, nie bolą, i siary nie widać.

Ja mniej więcej wszystko do szpitala mam, ale na razie jeszcze nie spakowane. Jak przyjadę tylko do domu to chyba pierwsze tą torbę spakuje żebym spokojniejsza była :-D
 
Hej Dziewczynki, u mnie sprawa pakowania torby jest w trakcie realizacji :-) zakupiłam w rossmanie wszystkie mini kosmetyki nizebedne do codziennej pielęgnacji. Dzis udalo mi sie kupic dwie fajne koszule - jedna typowa do karmienia, druga z bardzo fajnego elastycznego materialu , którą bede mogła spokojnie wykorzystac na co dzien (obie firmy muzzy). Brakuje mi jeszcze majtek poporodowych, tantum rosa i tego co mogę kupic od reki, wiec zle nie jest... choc za pakowanie jakos wziac sie nie mogę:tak:
 
ja już wszystko chyba mam do porodu,zacznę się pakować gdzieś w 34 tyg. a to dlatego,że ja sama byłam wcześniakiem i urodziłam się właśnie w 34 tyg. lepiej być przygotowanym gdyby dzidzia wdała się we mnie i zażądała wcześniejszego wyjścia:-)
 
cholera, u mnie wciąż sprawa leży, nawet torby nie mam :zawstydzona/y: chyba podjadę w tyg do Outletu zakupię se... kurde, właściwie nic nie ma, smoczków, ubranek wystarczającej ilości, wózka, fotelika, torby do szpitala... masakra... wciąż gadam że już czas a nic nie robię :zawstydzona/y: biedne dziecko, wszystko na ostatnią chwilę będzie...
 
Dziuba nie martw się u mnie też jeszcze duzo do zrobienia ale powolutku zbiera się wszystko w całość.
U mnie przy pierwszym było wszystko wcześniej a z kolejnym dzidziusiem tak jakoś sie zwleka i sa inne tez priorytetowe sprawy ;-)
 
A ja dzisiaj dopakowałam pierwsze ciuszki dla Zosieńki -
2 x body
2 x śpioszki
2 x czapeczki

Nie wiem czy tyle sztuk wystarczy - ale jak mam być w szpitalu tylko od 6 godzin do doby - to chyba powinno. Jeszcze dziasiaj dopakuję skarpetki, i rękawiczki-niedrapki. Nad resztą pomyslę w przyszłym tygodniu - bo teraz czekają mnie inne torby do pakowania - chłopców - na miesięczny wyjazd do Polski ;-)
 
Wy już popakowane,a ja do szpitala nie mam prawie nic (poza koszulami do karmienia).
Ale zbieram się już na zakupki chociaż lista już dawno leży skompletowana:-p
 
reklama
dziewczyny a do szpitala brac body + śpioszki czy pajace? i czy same pajace wystarcza?
Jak zostaje na 4 dni to chyba musze wziąść więcej niż 4 komplety? bo jak mi sie pobrudzii albo cos.
niby wcześniej wszystko wiedziałam a teraz głupieje. :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry