szarcia
06.2009/01.2011
- Dołączył(a)
- 25 Listopad 2008
- Postów
- 6 238
No własnie zapomniałam o wodzie mineralnej. Mi kazali pić 3 litry dziennie. Nawet na sali porodowej weź dużą butlę, bo ja miałam małą i starałam się żeby starczyło mi do końca, miałam gigantyczne pragnienie.
Ubranka dla dziecka niby maja, ale nie wiem jak wygladaja bo ja dałam swoje do ubrania. Dziecko zawijają w kołderkę, ktora wyglada jak rożek więc ja nic oprócz ubranek nie brałam.
Acha i do szkoly rodzenia tez nie chodziłam, na sali porodowej połozna powie Ci jak oddychać. Zreszta jest taka szkoła rodzenia internetowa i możesz sobie zobaczyć jak sie oddycha.
http://szkola-rodzenia.pieluszki.pl/
Ubranka dla dziecka niby maja, ale nie wiem jak wygladaja bo ja dałam swoje do ubrania. Dziecko zawijają w kołderkę, ktora wyglada jak rożek więc ja nic oprócz ubranek nie brałam.
Acha i do szkoly rodzenia tez nie chodziłam, na sali porodowej połozna powie Ci jak oddychać. Zreszta jest taka szkoła rodzenia internetowa i możesz sobie zobaczyć jak sie oddycha.
http://szkola-rodzenia.pieluszki.pl/
Ostatnia edycja:

Chyba, że im się nie chciało "bawić", bo ja z patologii przyjechałam "na sygnale", bo mi wody odeszły po oksytocynie i poród był szybciutki.
Żeby tata albo ktoś z rodziny mógł obejrzeć dziecko, to pielęgniarka na pięć minut wystawiała to łóżeczko pod drzwi na oddział i tyle.