Jotemka
Fanka BB :)
Hje
Ja niby też robię to i owo - jakieś szlifowanie komódek, szafek czy jak to tam zwał, próba zrobienia czegoś sensownego w domu, ale cały czas trzy do przodu dwa do tyłu. Wczoraj brat chciał powiesić półkę w pokoju Marcina i centralnie przewiercił kable od alarmu... Kucie lutowanie, cementowanie, gładzenie. Jeszcze nie jest ponownie pomalowane i półki nadal nie ma. mam dość nieco...
Hana -pudrowy róż to kiedyś mój ulubiony kolor był, teraz to aż mnie trzęsie na jego widok ;-)
Idę - smuty jakieś mnie ogarniają, niby ok, ale coś bez sensu. Burza od 5 godz wisi w powietrzu, nie ma czym oddychać, nerwowo jakoś w dodatku.
Pa, maleńkie!!!
Ja niby też robię to i owo - jakieś szlifowanie komódek, szafek czy jak to tam zwał, próba zrobienia czegoś sensownego w domu, ale cały czas trzy do przodu dwa do tyłu. Wczoraj brat chciał powiesić półkę w pokoju Marcina i centralnie przewiercił kable od alarmu... Kucie lutowanie, cementowanie, gładzenie. Jeszcze nie jest ponownie pomalowane i półki nadal nie ma. mam dość nieco...
Hana -pudrowy róż to kiedyś mój ulubiony kolor był, teraz to aż mnie trzęsie na jego widok ;-)
Idę - smuty jakieś mnie ogarniają, niby ok, ale coś bez sensu. Burza od 5 godz wisi w powietrzu, nie ma czym oddychać, nerwowo jakoś w dodatku.
Pa, maleńkie!!!


) pozniej prędziutko na meczyk do chatki ---no budyń na wejsciu mówiłaś - kurna- ja chciałam czekolade ale zem figlarana z natury więc wkropiłam fioletu---niby parę kropelek--- i jak jest ciemno to może i na cappucino wygląda - ale przy słońcu-------------noż brudny róż---mam ci ja modne odcień w tym sezonie---- męzu już myśli o fachowcu naszym co to ładnie dokończy
az mi sie geba sama cieszy.
) i moj Olis zalamany ze jeszcze nie moze nosic aparatu. Nie wiem co to za "moda" ale czesc dzieci u niego w szkole juz nosi i on tez ma parcie. Mysli ze to cos szpanerskiego chyba hahaha. Z tego co pamietam moj najstarszy raczej cierpial z tego powodu ze nosil no ale mlody jeszcze nie rozumie. Ale sie zdziwi jak juz jego kolej w koncu nadejdzie 
- pewnie za duzy upal byl hahaha
ale ogolnie bylo bardzo spokojnie i przyjemnie i nawet specjalnego kaca nie mialam. Widac do formy pijackiej wracam skoro tyle okazji nam sie ostatnio trafia :-) W srode czyli jutro mamy imprezke biurowa u mojej przyjaciolki w firmie, jej pracownica ktora oboje z m.znamy obchodzi urodziny i nas tez zaprosila wiec po pracy zaraz tam sie udajemy na swietowanie ktore jej pani szefowa urzadza. W sobote znowu mam imprezke w Chicago, moja kolezanka - stara kumpela z dziecinnych lat z Polski a teraz czcigodna matka trojki ma urodziny i jedziemy do knajpy do centrum miasta z ...ciiii
i ciekawymi trunkami, wiec same widzicie, jak tu alkoholiczka nie zostac??
i chyba zaraz trza sie kłaść coś wymęczona jestem-w pracy ruch bo się babki na wakację wybierają ..wiec zabiegi,pedicury,manicury ,woskowania i cała ta "obróbka" pań..


