hej dziewuchy
Weroniczka,o zgrozo!! Byłam raz świadkiem takiej sytuacji i matka wsiadała do autobusu,jedno dziecko malutkie w wózku a drugie na rowerku,no jak dla mnie to trochę zamieszania,więc osobiście bym się nie porwała na taką wyprawę zwłaszcza na zakupy, no więc ona wsiada,wzięła wózekna biodro i była już w środku,kiedy się odwróciła po drugie dziecko,kierowca ruszył a ten młody na rowerku został na chodniku,cały autobus zaczął krzyczeć,normalnie zawał serca murowany....
zresztą sama jak wracałam do Anglii przez Danię,nie zdążyłam wysiąść na peronie gdzie było lotnisko,w Kopenhadze,z dwójką dzieci,dwoma walizami które leżały pod siedzeniem na końcu mojego wagonu w pociągu a ja w ciąży,kiedy pociąg się zatrzymał ludzie stali w przejściu i zaczęli wysiadać,dopiero wtedy mogłam przejść i zabrać bagaże,no to pijani Polacy zaczęli się ładować do środka,ja do wyjścia,walizkę w łapę i drzwi się zaczęły zamykać na moim biednym brzuchu...