Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

Widze, ze zakupy do domu przybraly powazne tempo :-) My juz polozylismy panele w salonie i wykladziny na gorze, maz jeszcze bedzie kladl panele w przedpokoju, narazie w kuchni zostala wykladzina. Sprzety mamy wszystkie poza zmywarka. Ostatnio sporym wydatkiem byl dla mnie zakup rolet do sypialni i firan z zaslonami do salonu.. Tez musimy powoli wszystko robic, bo wiadomo, finanse...
U mnie szybciej zniknela karpatka niz rogaliki 
alez nie masz pojecia jak sie z tym zgadzamFacet to facet, nie ważne czy ma trzy lata czy pięćdziesiątPrzynajmniej tak zaobserwowałam w moim otoczeniu
![]()
zaobserwowalam dokladnie to samo zjawisko w swoim otoczeniu, a mam go wylacznie w wydaniu meskim w bardzo zroznicowanym przedziale wiekowym. nie, tez nie uwazam ze to jakas krzywda dla dziecka jesli okazjonalne bedziemy stosowac karmienie mieszane, baaaa karmienie sama butelka w momencie kiedy nie ma innej opcji tez nie jest krzywda...ale akurat tu chodzi o to ze jesli przychodza momenty kryzysu laktacyjnego a my podajemy w tym czasie butelke to wtedy prawie zawsze jednoznaczne jest to ze prawdopodobnie wkrotce zakonczymy karmienie piersia w ogoleewuniaf powodzenia w karmieniu, ale pamiętaj, że butelka to nie jest żadna krzywda dla dziecka a już tym bardziej podana od czasu do czasu na przemian z piersią
bo jakzesz ta laktacje mamy rozbujac...przeciez nie przez fakt ze nakarmimy dziecko mieszanka;-) A to ze mamy prawo miec dosc wszystkiego, byc pewne watpliwosci ze kiedykowiek uda nam sie malucha wykarmic wlasna piersia czy rozne inne mieszane uczucia to calkiem inna strona medalu.ja mam to samo ze swoim Oliverem...najlepsze ze w szkole tez ma problmy organizacyjne, slimaczy sie ze wszystkim, wiecznie marnuje czas na grzebanie sie w niczym i przez to nie konczy swoich prac bo zawsze zabraknie mu czasuizulka,ewuniaf,
ja tez mam czesto ten problem z Paulinka, chociaz panna z niej taka duza, niedlugo 12 lat skonczy.. rano tak sie strasznie grzebie, ze tez minimum 30-40 min. jej zajmuje zanim zejdzie na dol![]()
Nauczycielka mowila mi w czwartek (mielismy wywiadowke) ze zawsze musi go dodatkowo "pilnowac" i popedzac zeby zbedne manewry po klasie nie pochlanialy mu tego czasu w ktorym dzieci powinny "pracowac". 
Przytulaski dla Patryczka i duuuuuzo zdrowka.
Wybaczcie że nie poodpisuję ale dzis czasu brak. Zrobię to jutro!!!:-)
