reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

reklama
Zuskus,

ja też zaglądam :-D;-) Ale coś Kobitki dziś nie piszą, może czasu nie mają :confused:

Weroniczka,

na szczęście ten dzionek masz już za sobą, teraz już relaks ( mam nadzieję, ze dzieci Twoje śpią :tak: a nocka będzie dobra ).. Dałaś radę :tak:
mnie jutro czeka ciężki dzionek, mąż idzie na szkolenie i sama będę cały dzień, a odzwyczaiłam się już :zawstydzona/y:
 
a my dzis dzien zajety od rana caly czas w biegu praktycznie, wczesnie rano szkola oczywiscie, do tego Vincent dzis byl na gimnastyce, Oliver wczesniej konczyl bo maja wywiadowki od 14.00 to go odebralam i pojechalismy sobie na lunch, do mojego biura, troche na zakupki....teraz weszlam. Cieplo ale deszczowo, widzialam dzieci wysiadajace z autobusu szkolnego juz w krotkich spodenkach i koszulkach :-) Te meble co wklejalam wszystkie sa z tej samej kolekcji wlasnie takiej rustykalnej, lozko, biurko i szafa oprocz tej duzej mebloscianki z boxami ktora maja w swojej bawialni. Ikea tez nie moj styl, do tego jakosc pozostawia wiele do zyczenia, w porownaniu z tymi meblami co maja to niebo a ziemia....no ale roznica cenowa jest kolosalna wiec i gatunkowo wyglada to identycznie.
Weroniczka - lozko dzieciakow fajne, w tym moim tez mialam opcje dokupinia trzeciego wysuwanego ale nie potrzeba nam wiec zrezygnowalam.
Iza - sliczny ten kolorek, prawda?? :-D:-D

a to moje dzieciaczki, troszke znudzone hahaha....


a Mama05 widze zniknela pewnie meza molestuje ;-)
co u reszty babeczek??
 
Ostatnia edycja:
ja trochę smutniej chwilowo..
Elę mam chorą niestety, ma gorączkę, wybroczyny na gardle i podnebieniu oraz nieczysto w oskrzelach :(
Jutro mam pogrzeb w rodzinie, i dziś wieczorem powiedzieliśmy o śmierci Michałkowi. Syn jedzie jutro z mężem na pogrzeb, my dziewczyny zostajemy w domu ze względu na chorobę Eli. PO rozmowie przy kuchennym stole naprzytulałam sę z Michałem za wszystkie czasy, pogadaliśmy też tak trochę doroślej. Michał się martwi, jak Ela zareaguje jak się dowie, kochany starszy brat :) A jak tak siedzieliśmy i się przytulaliśmy, to Gaja leżała obok i współodczuwała z nami, leżała bez ruchu i tylko wodziła oczami po mnie i po Michale. jak nie ona... niezwykła sytuacja
 
to faktycznie mniej fajny dzien przezyliscie...szkoda za Ela chora, taki sezon niestety i dzieciaki lapia rozne zarazy od siebie :-(
Widze ze to smutne wydarzenie poniekad "pomoglo" waszej najblizszej rodzince...ta rozmowa z synem, malutka Gaja....wszystko w zyciu ma gdziej swoj plan zapisany, nic nie dzieje sie bez celu, kazde wydarzenie nas czegos nowego doswiadcza i uczy...
 
Ostatnia edycja:
tak, mądrze to powiedziałaś !

z tego wszystkiego, trochę przez Ciebie i Twoje "niewinne" pytanie o chustę... zamówiłam dziś nową. pasiastą w niebieskościach :) straszną słabość do chust mam, na szczęście nie sięgam po najwyższą półkę, bo chusty potrafią kosztować tyle co niezły wózek..
 
chusta w kolorkach mojego zappa :-D jak cos to mam do niej torbe hahahaha

o...prosze, w sumie to nawet sukienke tez do niej mam hahahaha.....



 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
no właśnie już kombinuję, że musze teraz dokupić plecak do koloru :)

super wózio!!! musisz sobie nowe dziecko dorobić, bo jak Ci chłopak wyrośnie z wózków, to co będzie?!? ;) ja już mężowi zapowiedziałam, że skoro akurat jak zamknę kolekcję chust to Gaja mnie oleje i wybierze chodzenie na nóżkach, to niestety będe potrzebować nowego chuścioszka...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry