• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

Maureeeeen- witaj kochana...jak dobrze,ze to "tylko" komp się popsuł a nie sprawy zyciowe Cie nam zabrały...dobrze ,ze juz jesteś!!!
miłego spedzenia czasu z rodzinką jutro ...


nasza JOAŚ wyjechała,pisała mi smska ...jest po badaniach i ma cos nie halo z kregosłupem...;(
szerzej pewnie sama napisze jak wróci..

Asia- dziękuję kochana ...zabierz ta @ ode mnie............

idz czytaj maluszkom...my czytamy w dzień i potem pytam dzieci co zrozumiały-opowiadaja własnymi słowami:)

Zuz Inka- cześc i dzięki za &&&
też myslałam na poczatku ,ze to przemeczenie...Ona wspomniała o migrenach,ale teraz najwazniejsze co wykażą badania i rezonans...

głowa mnie znów boli więc zmykam...

jutro nie wiem o której bede bo o 9 badania krwi ,na 9.45 chirurg
na 14 jade do Poznania do kumpeli-urodziła wczoraj i baby blus...jade z chusteczkami i ramieniem-niech sie wypłacze...jest po cc wychodzi dop.ww wtorek..

potem na 15 grill....

oby tylko głowa pozwoliła mi żyć...

pa kochane


Pawimi nadal &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
reklama
Mama bardzo dobrze ze marz lekarza z prawdziwego zdarzenia, który nie ignoruje zednych ojawów. Super ze dała ci te skierowania i ze tak szybko przyjmie cie chirurg. TTrzymam z całych sił &&&&&&& żeby wyniki były dobre!!! Trzymaj sie kochana

Pawimi i za twoje sprawy trzymam bardzo mocno zaciś niete kciukasy &&&&&&

Maureen nie ma za co!!! świetnie ze juz do nas wróciłaś!!!:-D

Zuz-Inka tobie też miłego weekendu!!!

Lece dotrzymać M. towarzystwa, Trzymajcie sie babeczki!!!
 
Pawimi to jak już wszystkie jest jak trzeba to napisz jak możesz za co te &&& trzymałysmy :))

Ewunia dzieki kochana...

w domu pachnie kawą a ja o suchym py....szczku bo musze być na czczo;/;/
za pół h jade na tą krew a potem czekam na chirurga...

spałam bez pobudek do 7.20 a mimo to juz mnie głowa boli :-(
ogród podlałam...ide malowac oko i jadę.

miłego dnia kochane i smacznej kawki:)
 
Mama łącze siez tobą w bólu głowy... nie wiem czy znów jakas zmiana pogody bedzie czy co ale jest masakra...
Życzę udanej wizyty u lekarza i oby wyniki były ok!!!!

Pawimi super że soi wszystko udało!!!!

My dzisiaj o 15 robimy grilla z teściami i bratem męża z żoną. Już od wczoraj mięcho się marynuje!!!! A teraz po snidanku musze chatę do porządku doprowadzić, bo ostatnio coś sie opuściłam i nie dopilnowałam by wszedzie był porządek. Roboty wiec mam sporo!!
Trzymajcie sie dziewczyny

Zyczę wszystkim ciepłej i mile spędzonej soboty
 
Hej kochane,

nie wiem czy uda mi sie wyslac posta, bo to juz kolejna proba dzisiaj, wrr..

Wrocilismy niedawno z parku, jestesmy wymeczeni, jak nie wiem, ale dzieciaki szczesliwe :tak::-) Byly karuzele, dmuchane zamki, atrakcje sportowe, loteria, namiot gdzie byly zajecia plastyczne, malowanie twarzy, czesanie fryzur, wystepy dzieci i magika, kielbaski z grilla, wata cukrowa i mnostwo stoisk z roznosciami :-D Prawie wszystko zaliczone ;-):tak: Amelka pierwszy raz probowala waty cukrowej i tu zdziwienie- nie za bardzo jej sie podobalo, a przeciez zazwyczaj dzieci ja bardzo lubia :-)

I mielismy jeden maly wypadek - poszlam z nia na dmuchany zamek, poskakala moze ze 3 minuty, a tu nagle cisza, nie slychac charakterystycznego szumu, zabraklo pradu i nagle zamek zaczal sie szybko skladac.. dzieciaki w krzyk i jedno przez drugie zaczely uciekac, a moja Amelka zostala sama w srodku, wolam ja a ona nie wychodzi, a boki zamku skladaja sie coraz szybciej.. wystraszylam sie, hop do srodka, porwalam ja na rece, a scianki juz prawie na mnie.. Amelka sie przestraszyla nie na zarty..
I wiecie co tak sie zastanawiam caly czas nad reakcja mojego dziecka - inne dzieci szybko zaczely uciekac, to normalna reakcja, a dlaczego moja zostala ??? nawet jesli nie zrozumiala co sie dzieje, to chyba powinna leciec za reszta, jak myslicie ? Nie daje mi to spokoju :-(
 
witam sie i ja....weekendowo i juz znacznie spokojniej niz przez ostatnie kilka dni. Moje dziecko nie wrocilo na noc do domu i teraz nie wiem czy mam sie martwic :-D no....w sumie wyszedl okolo polnocy na impreze, to chyba nie bede sie martwic, to jego pozegnalna imprezka....
Maureen jesli chodzi o reakcje dziecka to czasem patrzac na swoja trojce tez zastanawiam sie czy aby nie biec do jakiegos specjalisty sprawdzic czy sa calkiem normalni....jakies 10 minut temu najmlodszy przywalil resorakiem sredniemu w czolo dosc bolesnie do krwi wiec zajelam sie poszkodowanym w celu obejrzenia ranki, otarcia lez i przytulenia a w tym samym momencie sprawca wydarzenia, z zazdrosci sam sobie przywalil tym samym autkiem w glowe, najpierw slabiej ale chyba go nie zabolalo to poprawil tak mocno ze sobie rozcial i to po to tylko zeby zostawila Olivera a biegla nim sie zajac i przytulac..............Moj Vincent prawdopodobnie tez by stal do ostatniej chwili i patrzyl jak dzieci uciekaja...

Mamusiu trzymam kciuki zeby ze zdrowkiem wszystko OK bylo

Ewuniaf - udanego grilla i czasu spedzonego rodzinnie ;-)

Asia, Zuzinka - milego weekendu wam zycze. Sciskam cala reszte, przesylam upalne calusy ;-)
na
ninja9ab.gif
napisalam czego moja wazna sprawa dotyczyla ;-)
 
mama-trzymam kciukasy za udaną wizytę i za dobre wyniki

Joas-za ciebie też kciukasy trzymam żeby było wsio ok

Maureen-fajnie że imprezka udana, a tym małym wypadkiem nawet się nie zastanawiaj, moja też pewnie by nie uciekła....

pawimi-współczuje tych niemiłych sytuacji, może Oliver wcale nie miał na myśli żebyś się nim zajęła, tylko po prostu sumienie go ruszyło i zrobił to samo sobie

ja wciąż nad morzem, już o tydzień przedłużyliśmy pobyt, wstępnie jutro wracamy ale to też wielka niewiadoma:)

pozdrawiam i życzę miłego weekendu i smacznego grilla
 
Ostatnia edycja:
reklama
cokies - wlasnie tego nie wiem :-D nie mam pojecia jakie byly jego zamiary, najpierw dokuczyl bratu a pozniej sam na sobie wykonywal podobne zabiegi....ogolnie zachowanie nadajace sie do przestudiowania przez psychiatre...nic dodac, nic ujac. No ale coz, tak juz z nimi mam, teraz obaj chodza z lekkimi rozcieciami na czolach :-D
Ale u nas dzis goraco...ufffff!!!! moi mali wojownicy wyszly na zewnatrz ale wracali szybko do domu w sztuczny chlodek plynacy z klimy bo twierdza ze nia da sie wytrzymac na sloncu. Nawet puszczanie baniek mydlanych ich nie zachecilo do pozostania na dworze. Widac mocno musi dopiekac ;-) Jednak mimo wszystko wole ciepelko niz ten cholerny snieg ktory nie chcial sie tego roku od nas odczepic. Dobrze ze klimatyzacja dziala a za oknem piekne sloneczko az sie zyc chce.
No nic, spadam cos na obiadek przygotowac, moze jakies steaki wyciagne i zamarynuje, gotowac w domku napewno mi sie nie chce.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry