reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

reklama
Matko ile Wy piszecie! :szok:
Doczytałam! :D


Joaś, Mamo - miłego wyjazdu!!! :-D

Bedi - poprawy! ja chętnie bym sie stuknęła szklanicą z zimnym piwkiem... mmmmmmmmmmmm

Pawimi -widzę że Ty bardzo eko wszystko robisz - podziwiam i zazdroszczę troszkę. U nas trudniej o żywność a i tak gwarancja jakości żadna. Do tego trzeba umieć i mieć zapał - ja nie mam. Jedno co robię (a raczej czego nie robię ;-) ) to nie używam kremów - żadne na dzień, na noc, na zmarszczki, na poprawę cery itd... jestem najczęściej saute ;-) ot tak mam i mnie osobiście z tym dobrze ;)
Fajnie że Jonathan napisał. wiem że ja z boku patrzę ale te 2 tyg to minęły jak z bicza trzasnął! :szok:

Magda - gratki prawka - witaj wolności ;) to bardzo przyjemne móc się ruszyć jak się chce lub jak trzeba.
Witam nową trzymamę na wątku :-)

Zuz-Inka - niezły mąż, oj niezły.

Maureen - od czego zależy dodatek? Trzymam kciuki w każdym razie żeby Wam przyznali :tak:

U nas leeeci. Łukasz robi za muchomorka lub biedronka, Paweł chodzi dzielnie do przedszkola. Dominika broi.
Mąż wraca w sobotę i mieliśmy iść na wesele. Ale opieki do dzieci nie mamy, bo teściowa nie chorowałą na ospę i zabroniliśmy jej przyjeżdżać. Ona po dwóch operacjach oczu ostatnio i choruje to na to to na tamto itp itd... Tak więc nam się wśceiekło i jak nic nie kombinujemy to zakupy i nadzieja na dobrą zabawę na luzie pójdą na nic.
W poniedziałek panowie robotnicy zaczynają ostatni tydzień robót u nas na budowie. mąż przy tym bedzie sobie robił swoje - elektrykę znaczy. JA bedę na posterunku tutaj z dziećmi pakować ile się da i jak się da ;-) Już mnie ciarki przechodzą :dry:
No i potem wielkie sprzątanie i pakowanie i przeprowadzka! Co prawda w częściową prowizorkę ale za to we własnej rozszerzonej przestrzeni :-D
A i we wtorek idę na usg połowkowe! może wreszcie sie dowiemy kto tam u mnie się chowa :-D

Oczywiście połowę tego co chciałąm napisać to zapomniałam i z góy i z dołu przepraszam. Uściski
jak mi się uda to zajrzę jeszcze!
 
Katrina- dzięki-po cichu na to liczę ...:)

Asia- dziękowac -wyjazd na pewno bedzie udany bo tam cała familia:))
co do makijażu to ja w dzień też się nie maluje tylko oczy-może pan listonosz przyjdzie albo pan od odczytów wody :))
c019.gif

maluję sie na tak zwane wyjścia :)

&&&&&&&&&&&& za wtorek i za połówkowe :))


Leika,Cokies- jak u Was na froncie??

Zuz Inka- co tak Cie mało ostatnio?????
c024.gif
c024.gif
c024.gif


Weroniczka- tez cicho siedzi...
 
Hej dziewczyny. Tak się kręcę po forum i wpadłam na WAS;-)

Mam dwie córki w wieku 6,5 i 1,7 i wychodzi na to że jestem znowu w ciąży:-( O drugie dziecko staraliśmy się 3 lata a tu proszę, trzecie posiane nawet nie wiem kiedy:baffled:tym bardziej że się zabezpieczamy...

Z jednej strony BARDZO się cieszę, bo chcieliśmy, ale... tak za rok zacząć starania, gdy Asia będzie większa i gdy może finansowo lepiej. A teraz dostajemy z każdej strony w d... i teraz jeszcze kolejny maluszek:-(

Jak to było u Was? Nie przerażała Was wizja trzeciego malucha? I co rodzina na to? - tego boję się najbardziej:-(
 
dziunka- witaj...
no widzisz jak to sie układa-ja pragnę zajść i od półrota roku nie wychodzi-Ty się zabezpieczałaś i planowałaś pózniej a zaszłaś...

robiłas test czy @ się spóznia?????

rozgość sie u nas- na pewno znajdziesz wsparcie...są tu babeczki która na pewno się do Twojej sytuacji odniosą ,no ja nie bardzo mogę bo nie do końca wiem co czujesz...
alę wspieram -na pewno się wszystko ułoży..zawsze na początku wydaję się ,ze sytuacja nie ciekawa,ale potem wszystko sie ładnie układa...
 
Hej dziunka!!! Wiec ja sie z całą pewnością odniose do twojej sytuacji...

U nas też tak było bardzo długo staraliśmy sie o Michałka a potem nie wiadomo kiedy "zdarzyła się" Hania.... Jak sie domyśliłam ze jestem w ciąży to z początku byłam załamana bo trzeci dzidizuś był w planie ale dopiero gdy Michał pojdzie do przedszkola (bo dopiero co wróciłam do pracy - popracować zdąrzyłam 5 miesiecy kiedy sie okazało ze bedzie dzidzia). Bałam sie ze strace prace , bałam sie reakcji męża (choć podswiadomie wiedziałam ze sie ucieszy) a najbardziej denerwowałam sie jak o tym powiedzieć rodzinie. Ostatecznie nie było tak źle. Tesciowa sie bardzo ucieszyła, teść stwierdził ze bedzie nam z początku cieżko ale ze damy rade, moi rodzice po prostu stwierdzili ze jesli my sie cieszymy to i oni razem z nami. Od tego momentu sama zaczelam sie cieszyć ze bedzie dzidiza. Bałam sie troszke czy sobie poradze z trójką dzieci ale kiedy znalazłam ten wątek i troche pogadałam z mamusiami tutaj to szybko przestałam mieć wątpliwości czy zdam egzamin na mamusie wielodzietną!!! Teraz marzy nam sie czwartya dzidzia tyle ze w tej chwili sytuacja finansowa nie pozwala na to - choć kto wie....:-)
Także nic sie nie martw bo bedzie dobrze- powiem wiecej bedzie swietnie. Zrobisz sie bardziej zorganizowana a w domu bedzie ciągla radocha!!!! Zobaczysz za jakiś czas nie bedziesz sobie potrafiła wyobrazić swiata w którym nie ma twojego maleństwa!!!!
PIsz o swoich niepokojach my chetnie wesprzemy i służymy radą kiedy trzeba:tak::tak:

Mama jak tam pakowanko???? bedzie tu smutno bez ciebie i Joaś przez tych kilka dni!!! choć mnie też od soboty nie bedzie... ech Warszawa.... Dzwonili dzisiaj zapytać czy sie nie romysliliśmy, powiedzili ile pieniązkow przygotowac , jak ma być Michał przygotowany do zabiegu.... I znowu sie boje....

Pawimi nie wyobrażam sobie patrzec przez okno jak sie tornada tworzą..... ja bym chyba ze strachu umarła...... Całe szczescie że nic sie nie stało:tak::tak::tak:. Mam takie wspomnienia troche jak przez mgłe... Miała może ze 3,5 roku. Byłam u babci na wsi i znikąd pojawiły sie takie czarne burzowe chmury i nagle tak zaczelo wiać i sypało z każdej strony piachem:szok::szok::szok:. Zrobiło sie nagle tak ciemno ze ja i moja siostra miałyśmy problemy z trafieniem do domu. Pamietam babcie stojącą na schodach. Wołała nas i wyglądała na przerażoną. wziela nas do domu i patrzyliśmy przez okno. Tworzyły sie takie wiry powietrzne a sąsiadom zrywało dachówki z dachu, zrywały sie linie wysokiego napiecia. Strasznie sie bałam.... Moja praabacia zeszła z pietra z gromnicą i spiewała jakąs modlitwe..... od tamtej pory boje sie nawet takiej zwyklej burzy.... Dziwne ze w czzłowieku akurat jakies takie dziwne wspomnienia z dziceinstwa zostają.....
 
Ostatnia edycja:
Mama rozumiem co czujesz, bo Asia też była tym naszym wyczekanym i jak ja to mówię - mocno dopracowanym dzieckiem;-) Oj i jest z niej kawał świetnej baby:-D jak mi się teraz urodzi druga taka dzidzia to nie wiem jak to zniosę:-D
A wiesz kiedy zaszłam w ciążę? Miesiąc po rzuceniu palenia i usunięciu migdałów (anginy doprowadziły już do powikłań nerkowych). Moja fryzjerka zaraz po usunięciu tarczycy - także coś w tym jest, że operacje, zabiegi odblokowują organizm:tak:

Także kciuczę za WAS i Twoją niezagnieżdżoną jeszcze fasolkę - NA PEWNO SIĘ UDA:tak:


Ewuniaf dzięki za słowa otuchy :-)


U mnie jeszcze o tyle gorsza sytuacja, że w środę mam planowy zabieg usunięcia guza pęcherzykowego tarczycy a tu teraz ciąża:baffled:
 
cześć dziunka!
Wiele nie napiszę teraz, moze uda mi się w najbliższych dniach... Ale pamietaj będzie dobrze :-D
Trójka dzieci to super sprawa a 2 lata z hakiem... (2 lata i 3-4 mies będzie?) to jest super różnica wieku między dziećmi!
 
reklama
Zgadzam sie Asia to fajna różnica choć u mnie miedzy Hanią a Michałkiem nawet 2 lat nie ma....
Aha czekam z niecierpliwościa na twoje USG:tak:

Kurcze tak o tej burzy pisałam i wykrakałam. Właśnie sie u nas straszna burza rozhulała. Musiałam u dzieci okna dachowe pozamykać bo yak leje ze sie do domu wlewało:baffled::szok: M. jeszcze nie wrócił ze spotkania ze szkolnymi kumplami... a ja tak nie lubie być sama w czasie burzy......
W ogóle to bedzie sie zle spało dzisiaj. U nas na poddaszu w tej chwili jest 32 stopnie nie da sie spać przy zamknietych oknach.....

Pewnie nikt juz nic nie napisze wiec zycze dobrej nocki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry